Są takie dni, które zapisują się nie tylko w kronikach, ale przede wszystkim w ludzkich sercach. Taki właśnie był dzień imienin księdza prałata Jerzego Czernala człowieka, który przez dziesięciolecia swojej posługi stał się dla parafian kimś znacznie więcej niż tylko kapłanem.
Uroczystości przewodniczył ksiądz Paweł Kuriata, który na początku złożył imieninowe życzenia czcigodnemu solenizantowi. Zgromadzeni wierni oraz zaproszeni goście przybyli, aby wspólnie modlić się w jego intencji, dziękując Bogu za dar jego życia, powołania i wieloletniej służby.
Ksiądz prałat Jerzy Czernal przez wiele lat pełnił posługę proboszcza naszej parafii. Przybył do Nowej Rudy–Słupca czterdzieści lat temu i od początku oddał się całym sercem służbie Bogu i ludziom. Był człowiekiem głębokiej modlitwy, niezwykłej pracowitości i wielkiej wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka. Wyróżniała go szczerość cecha tak rzadka i cenna we współczesnym świecie.
Ale jego wielkość najpełniej objawiała się w codzienności. Nikt z parafii nie odchodził od niego głodny ani na ciele, ani na duchu. Zawsze znajdował czas, dobre słowo i pomocną dłoń. Jeździł swoim skromnym fiatem 126p, będąc blisko ludzi, bez dystansu i bez wyniosłości. Dla parafian był po prostu „naszym Jurkiem”, „Jerzykiem” kimś bardzo bliskim, niemal jak członek rodziny.
Dla swoich parafian był gotów na wszystko, nie lękał się trudów i nigdy nie pozostawiał nikogo bez pomocy. Jego lekcje religii pozostawały w pamięci jako pełne mądrości i troski o duchowy rozwój młodych ludzi. Owocem jego posługi jest również 21 powołań kapłańskich i zakonnych, które zrodziły się na glebie jego wiary i świadectwa.Homilię wygłosił ksiądz Mateusz, który zwrócił uwagę na wyzwania współczesnej wiary. Podkreślił, że dzisiejszy człowiek często zatrzymuje się na powierzchowności, przychodząc do Boga jedynie z prośbami, zapominając o istocie relacji z Nim. Wskazał, że brakuje nam otwartości na działanie Ducha Świętego oraz szczerości w modlitwie. Przypomniał, że spotkanie z Bogiem nie jest czymś zwyczajnym, lecz wydarzeniem, które powinno przemieniać serce człowieka. Zwracając się do księdza prałata, podkreślił, że jego życie jest świadectwem wierności modlitwie i sumienności, a zarazem pięknym przykładem dla młodych kapłanów.Po Eucharystii przedstawiciele różnych grup parafialnych składali życzenia płynące z głębi serca. W słowach wdzięczności dziękowano za 40 lat wiernej posługi, za ciche i pokorne oddanie, które niczym posługa aniołów dokonywało się często bez rozgłosu, a jednak przynosiło obfite owoce w życiu wspólnoty.Po wszystkich życzeniach, pełen wzruszenia, ksiądz prałat Jerzy Czernal podziękował za skierowane do niego słowa oraz za wszelką okazaną życzliwość. Wyraził wdzięczność za modlitwę, pamięć i dobro, którego doświadczał przez lata. Szczególne słowa podziękowania skierował do księdza proboszcza Pawła za okazane serce i braterską życzliwość.Na zakończenie wykonano pamiątkowe zdjęcia, a ksiądz prałat obdarował wszystkich słodkim upominkiem drobnym, ale pełnym serdeczności gestem.Ten dzień był nie tylko świętowaniem imienin, ale przede wszystkim świadectwem życia, które zostało pięknie oddane Bogu i ludziom. Bo są tacy kapłani, których nie mierzy się latami posługi, lecz dobrem, jakie pozostawiają w sercach innych. I właśnie takim kapłanem jest ksiądz prałat Jerzy – nasz „Jerzyk”, który na zawsze pozostanie w pamięci jako człowiek wiary, serca i cichej, codziennej świętości












































