Odwiedza nas 17 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
1109382
  • a.jpg1ajpg.png
  • b.jpg.1bjpg.b.jpg
  • b.jpg.2jpgb.jpg
  • b.jpg1.jpg
  • baner.jpg
  • bbbb.jpg
  • biui.jpg
  • bjpg.bjpg.png
  • na_strone.jpg
  • rokducha.jpg

Sobota 17 września, ostatni dzień naszego pielgrzymowania "Śladami Św. Jana Pawła II" po ziemi bieszczadzkiej. Rano Mszą św. o Niepokalanym Sercu NMP rozpoczęliśmy nowy dzień, poświęcony Matce Bożej. Dziś liturgia słowa mówiła, że słuchanie i czytanie Słowa Bożego nie może sprowadzać się tylko do obrzędu, ale musi mieć konsekwencje dla codziennego życia. Na początku Mszy św. pielgrzymi na przygotowanych serduszkach wypisali swoje imiona. Pod koniec Mszy św.  serduszka te zostały wylosowane przez pielgrzymów, z których każdy modlić się  będzie przez miesiąc za jedną, wylosowaną przez siebie osobę z grupy. Następnie zostały poświęcone dewocjonalia i różne znaki wiary zakupione podczas pielgrzymowania. Po śniadaniu i pożegnaniu z gospodarzem miejsca ks. dyrektorem Januszem, podczas którego ksiądz dyrektor otrzymał na pamiątkę od pielgrzymów słupieckiego Anioła, o godz. 9.00 wyjechaliśmy do Dębowca. Piękne niebo, słońce, dobra droga, radosne śpiewy w autobusie i ta świadomość,  że jedziemy do Dębowca na spotkanie z Matką Bożą z okazji 170 rocznicy objawień i 20 rocznicy koronacji cudownej figurki Matki Bożej! Na drodze pielgrzymów Pan Bóg postawił panią Iwonę Józefiak OCV ze świeckiego trzeciego zakonu św. Franciszka. Pani przewodnik opowiadała o objawieniu Matki Bożej w La Salette i przybyciu księży Saletynów do Dębowca z taką pasją, że godzina opowiadania przeleciała w mgnieniu oka. Pani Iwona urzekła pielgrzymów przede wszystkim prostotą i skromnością. Słuchając, czuło się, że to wszystko, co przekazuje jest przemodlone i wprowadzone w jej życie. Jeszcze spacer po ogrodach, kawa, pamiątkowe fotki i ruszamy w drogę powrotną do Słupca.  Bogu niech będą dzięki za ten czas, za ludzi, pogodę i pielgrzymów, bez których ta pielgrzymka nie odbyłaby się. ks. Marcin

Bieszczady ach Bieszczady! Cóż w Was jest pięknego?
Że sam Ojciec Święty podróżować zapragnął do zakątka tego.
I my za jego przykładem bieszczadzki szlak wybraliśmy
I w środę nad ranem Jego śladami wyruszyliśmy.


Z księdzem Marcinem  już po raz trzeci. Prawda, że ten czas tak szybko leci?
Przybyliśmy do Dukli, by poznać historię Św. Jana.
Jego pustelnia zobaczyć nam była dana.
Myśl Jana Pawła II nam towarzyszyła, gdy na spotkanie z bratem Wojciechem
nasza pielgrzymka podążyła.
Po śladach Jana z Dukli kroczyliśmy, na Jego drogi nasze życiowe drogi nakładaliśmy.
Potem siostry Franciszkanki w Strachocinie w swe progi nas przyjęły z radością,
By o Św. Andrzeju z Boboli opowiedzieć. Jego życie było przepełnione wiarą, nadzieją i miłością.
Do Rzepedzi nas dowieziono, ciepły posiłek i nocleg zapewniono.
Drugi dzień był pełen wrażeń. Na wędrówkę zaprosiło nas Biuro Turystyczne Bieszczader.
W Smolniku dyliżanse już na nas czekały. Na traperską wyprawę nas zabrały.
Zanim wyruszyliśmy przez górskie potoki i leśne bezdroża, niespodziankę nam przygotowano.
Niedźwiedzim przysmakiem nas poczęstowano.
Jakże wesołe było nasze lico. Niech skład napoju pozostanie naszą słodką tajemnicą.
Traperska wyprawa bieszczadzkim szlakiem to nie tylko przejazd dyliżansami.
Wiele km przeszliśmy nóżkami.
W nagrodę ognisko zapłonęło. Na miłych rozmowach to popołudnie nam upłynęło.
Pogodny wieczór też nam zapewniono. DJ z humorem dla nas zaproszono.
Cudne chwile podczas rejsu statkiem po Jeziorze Solińskim przeżyliśmy.
Potem do Polańczyka dotarliśmy, by chwilę odpocząć i wyruszyć do Komańczy do Sióstr Nazaretanek,
Tam miejsce internowania Kardynała Wyszyńskiego zobaczyć nam było dane.
W Komańczy też cerkiew greko-katolicką odwiedziliśmy,
ciekawych opowieści tam wysłuchaliśmy.
Wieczorem przed Najświętszym Sakramentem wszyscy uklęknęliśmy,
by w ciszy i skupieniu prosić i dziękować Panu Najwyższemu.
Ta chwila była potrzebna każdemu.
Każdy nasz dzień Eucharystia w rzepedzkiej Kaplicy rozpoczynała.
To ona nam wiele sił do pielgrzymowania dawała.
Dziękujemy za Słowo Boże, które dla nas głoszono.
Wiele myśli papieskich w swych homiliach ksiądz Marcina zamieścił:
Wymagajcie od siebie, choćby inni od Was nie wymagali.
Według tych słów żyć będziemy się starali.
Wizytą w Dębowcu nasze pielgrzymowanie zakończyliśmy.
Tam nasze polskie La Salette nawiedziliśmy.
Matce Bożej Saletyńskiej z pokorą pokłon oddaliśmy.
Bóg Zapłać za każdą chwilę, uśmiech, modlitwę, czas wspólnie spędzony.
Wracamy wiarą umocnieni w swe rodzinne strony.
Do spraw czasem trudnych, które przecież mamy.
Na kolejne pielgrzymowanie już czekamy…

Agnieszka Kruk

Copyright Rzymskokatolicka Parafia p.w. św. Katarzyny Aleksnadryjskiej Nowa Ruda Słupiec © - misiak4@gmail.com 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone.