Odwiedza nas 108 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
783502
  • aorszak_baner1.jpg
  • apkolednicy_misyjni.jpg
  • baner.jpg

Pielgrzymki parafialne


O niedzisiejszy święty mój, w litaniach nie wzywany, przed złym rozgłosem stale broń – Patronie Dobrej Sławy. Bo czy niepamięć ludzkich serc, czy bramy triumfalne – jednako czeka  na nas kąt, gdzie wszystkie groby czarne. Chroń mnie od wszelkich hucznych bitw męczeństwa  i więzienia, śmierć dla Chrystusa ześlij mi najprostszą –  z przemęczenia. O niedzisiejszy święty mój, wzgardzony, zapomniany – podaj mi rękę w taką śmierć – Patronie Dobrej Sławy. ks. Jan Twardowski  „Do Patrona Dobrej Sławy”. Godzina 3.00 – sobota 22.10.2017 r – Nowa Ruda spowita mgłami, uśpiona, wyciszona. Ruszamy do Pragi na pielgrzymkowy szlak śladami świętego Jana Nepomucena, którego figury znajdują się w wielu kościołach,  ale również w przydrożnych kapliczkach, na mostach i w bliskości przepraw wodnych. Postać praskiego duchownego obrosła w liczne legendy, chętnie rozpowszechnianie przez gorliwych kaznodziejów. Warto, idąc za sugestią papieża Benedykta XVI, spojrzeć na życie i misję św. Jana w świetle słowa Bożego,  które – jak głosi Psalmista – „jest lampą dla moich kroków i światłem na mojej ścieżce”  (Ps 119, 105). Papież Jan Paweł II zaliczył św. Jana Nepomucena  do grona „apostołów konfesjonału”, który może z pomocą przychodzić zarówno spowiednikom, jak i spowiadającym się. O godzinie 7.45 słupiecka grupa rozpoczęła zwiedzanie stolicy Czech. Plac Wacława ze słynną rzeźbą świętego księcia, tuż obok – w Pałacu Lucerna znajduje się jej parodia wykonana przez współczesnego artystę Davida Černego. Sam plac był miejscem wielu historycznych wydarzeń. Przewodnik opowiadał, że w 1918 roku proklamowano tutaj wolne państwo, 51 lat później tutaj stłumiono „praską wiosnę”, rok po tych wydarzeniach samospalenia dokonali tu Jan Palach i Jan Zajic. Pod opieką przewodnika, pana Jana Barańskiego, grupa udała się do Kościoła M.B. Śnieżnej, obsługiwanego przez ojców Franciszkanów. Na trasie przejścia można było podziwiać piękne kamienice z różnych okresów  i podejrzeć, co jest modne u naszych braci. Po dojściu do kościoła pan Jan przedstawił historię życia św. Nepomucena. To było wprowadzenie do Mszy św.  wotywnej o św. Janie, która rozpoczęła się punktualnie o godzinie 9.00. Msza Święta  była okazją, by prosić, aby czas pielgrzymki przyniósł dobre owoce. Eucharystię celebrował ks. Marcin. W kazaniu nawiązał do fragmentu Ewangelii św. Łukasza:  „Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych” , podkreślając, że dziś Jezus nie wymaga od swoich uczniów śmierci męczeńskiej, jak to miało miejsce w przypadku św. Jana Nepomucena. Dziś Jezus oczekuje innego dowodu miłości – autentyczności. A jak ona ma wyglądać? Ano tak, że gdy przechodzisz koło kościoła – to się przeżegnasz, a gdy idzie ulicą kapłan z Najświętszym Sakramentem –  przyklękniesz, gdy ktoś w twoim towarzystwie rzuca kalumnie na Kościół to stajesz w jego w obronie. Takiego świadectwa oczekuje Jezus i do tego przyzywa nas św. Jan Nepomucen. Po Mszy św. przyszedł czas na wspólną fotkę i krótki odpoczynek przy  kawie. Po nim  nastąpiło dalsze zwiedzanie. A więc Rynek – można było obejrzeć monumentalny pomnik Jana Husa i gotycki ratusz z przepięknym zegarem astronomicznym. O określonych godzinach nad tarczą zegara poruszają się figury przedstawiające np. Śmierć i Chciwość. Dalej zwiedzaliśmy Josefov –  dawną dzielnicę żydowskiej biedoty, gdzie po wyburzeniach na przełomie XIX i XX wieku mieści się  wiele ekskluzywnych sklepów. Przetrwało jednak trochę pamiątek po dawnych mieszkańcach tej części Pragi: kilka synagog, w tym Synagoga Staronowa, gdzie miał żyć legendarny Golem, Ratusz Żydowski i kirkut. Przewodnik zwrócił  uwagę grupy na kilka wartych zobaczenia chrześcijańskich kościołów: Kościół Najświętszej Marii Panny przed Tynem, Kościół Świętego Jakuba, Kościół Świętego Idziego i zespół klasztorny Świętej Agnieszki Czeskiej (Muzeum Sztuki Średniowiecznej) oraz dwie sławne praskie uczelnie: Carolinum (Uniwersytet Karola IV) i Clementinum (dawne Kolegium Jezuickie, obecnie Biblioteka Narodowa). Po  zwiedzeniu Josefova  pielgrzymi udali się na obiad złożony z regionalnych potraw, a po nim wyruszyli w stronę Zamku na Hradczanach, w kierunku Mostu Karola. Idąc, co rusz natrafiali na kolejne zabytki, a wśród nich – na przepiękny Pałac Wallensteina, którego ogrody udostępnione są dla zwiedzających. Pielgrzymi odwiedzili też Kościół Panny Marii Zwycięskiej, z cudowną figurą Dzieciątka Jezus (tzw. Jezulatko). Tam, u Dzieciątka Jezus, grupa zawierzyła Bogu swoje rodziny i ruszyła przez ogrody Senatu do autokaru. Jeszcze ostanie spojrzenia na Pragę i wyruszamy do Słupca. W autokarze siostra Magdalena poprowadziła śpiewany Różaniec, a po nim nie brakowało piosenek  religijnych i biesiadnych. Po bardzo owocnym i pracowitym dniu około godz. 21.00 pielgrzymi wrócili do Słupca, który przywitał ich deszczem. ks. Marcin

„Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co  się tej nadziei może sprzeciwiać „ Jan Paweł II. Na zaproszenie księdza Adama Makiela – przewodnika grupy 3 – Pielgrzymki Świdnickiej, dnia 15 października 2017 roku, pątnicy z Nowej Rudy, Wambierzyc,  Przygórza i Ģłuszycy uczestniczyli w pierwszym spotkaniu popielgrzymkowym. Pod swoje bardzo gościnne skrzydła przyjęła nas parafia pw. Chrystusa Króla w Głuszycy z proboszczem księdzem Sławomirem Augustynowiczem na czele. Miło było ponownie zobaczyć jak zwykle uśmiechniętego ojca Efrema i zapracowanego ale radosnego księdza Adama. Oczywiście spotkanie byłoby „mało pielgrzymkowe „ gdyby zabrakło księdza prałata Romualda Brudnowskiego - głównego przewodnika - i jego fantastycznych opowieści o pielgrzymowaniu. „Rodzinna „ atmosfera,  pyszne ciasto i film przygotowany przez ojca Kazimierza,  w humorystyczny sposób przedstawiający życie pielgrzyma, zachęciły zgromadzonych pątników do wspomnień. Dwie godziny, to jedynie 120 minut - stanowczo za mało żeby każdy mógł podzielić się swoimi przeżyciami i przemyśleniami! O godzinie 18.00 pielgrzymi uczestniczyli we Mszy Świętej i adoracji Największego Sakramentu przepraszając, dziękując,  wielbiąc i prosząc :„Niech pod macierzyńską opieką Twego Niepokalanego Serca staniemy się z Chrystusem jednym ludem zdobytym Jego śmiercią i świadkami Jego zmartwychwstania...” Po godzinie 19.00 uczestnicy pierwszego spotkania popielgrzymkowego pożegnali piękną,  jesienną Głuszycę i wspaniałych gospodarzy. Mówimy DO ZOBACZENIA – zapewne na pielgrzymkowym szlaku!!!!. Pozostały już  wspomnienia i refleksja: „Co inspiruje tysiące ludzi do podejmowania świętych wędrówek?  Co jest ich istotą?  Droga?  Wysiłek?  Zmaganie się ze zmęczeniem?  Bycie we wspólnocie? Otulająca wszystko modlitwa?  Rodzaj rekolekcji?  Pokuta (za siebie czy innych)? Bo samo dojście do celu- przed obraz i ołtarz to nie wszystko,  tym bardziej,  że po dojściu pielgrzymów przynagla powrót do codzienności,  domu i pracy. Czy pójdą za rok?  Znakomita większość pójdzie.  Pielgrzymowanie, zwłaszcza to piesze, wielodniowe, męczące a radosne staje się częścią natury człowieka. ..” ksiądz Tomasz Horak . A dla Ciebie czym jest pielgrzymowanie do Mateczki? „Pielgrzymka na Jasną Górę to rekolekcje w drodze. To niesamowite przeżycie spotkania z Bogiem „- Czesia„ Pielgrzymowanie zbliża ludzi, daje nam siłę,  by być pielgrzymami przez całe życie i głosić jak wielka jest miłość Boga” – Renia „Dla mnie to czas kiedy Pan mówi a ja słucham. A wracając do domu staram się, by moje życie było lepsze „ – Beata. Beata Szałęga

Dnia 23 września 2017 r. słuchacze Noworudzkiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w towarzystwie księdza Marcina udali się na wycieczkę do Żarek i Częstochowy. Odwiedzili Sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin. Historia sanktuarium w Leśniowie związana jest z legendą, według której w roku 1382 zmierzający do Opola z Rusi książę Władysław Opolczyk postanowił zrobić postój na polanie w pobliżu drewnianego kościółka. Wiózł ze sobą ikonę Matki Boskiej Bełzkiej oraz figurę Matki Bożej z dzieciątkiem na ręku. Ponieważ panowała susza, spragnieni wędrowcy zaczęli modlić się o szczęśliwy powrót do Opola. Wtedy stał się cud. Z miejsca, które wskazała rączka dzieciątka, wytrysnęła woda. Spragnieni wędrowcy mogli się napić, znużeni odzyskiwali siły, a chorzy zdrowie. Wdzięczny książę Władysław pozostawił figurę Maryi w małym drewnianym kościółku. Po wysłuchaniu legendy i historii sanktuarium słuchacze udali się do Muzeum Dawnych Rzemiosł. Po obiedzie zwiedzili cmentarz żydowski w Żarkach. Potem udali się na spacer po mieście. Odwiedzili też starą synagogę, w której obecnie znajduje się Dom Kultury. Po spacerze nieco zmęczeni wędrowcy wyruszyli w dalszą drogę. Wieczorem dotarli do Częstochowy. Po kolacji wybrali się na spacer po mieście. Dotarli też do Jasnogórskiej Pani i uczestniczyli w Apelu Jasnogórskim. Słowa Bogurodzicy wywołały wśród zgromadzonych wiernych ogromne wzruszenie. We wspólnej modlitwie, w ogromnym skupieniu kierowali swe prośby do Najlepszej Matki. Po Apelu Jasnogórskim słuchacze NUTW udali się na odpoczynek do Domu św. Kaspra.

W niedzielę 24.09.2017 r. po śniadaniu słuchacze NUTW wyruszyli na spacer po Częstochowie. Kierowali swe kroki na Jasną Górę. Po drodze zwiedzili m.in. ulicę 7 Kamienic – jedną z zabytkowych ulic w Częstochowie, położoną w bezpośrednim sąsiedztwie Jasnej Góry, która ma około 600 metrów długości i otacza wzgórze jasnogórskie od strony południowej. Nazwa ulicy pochodzi od siedmiu domów zbudowanych przy ulicy na początku XIX wieku. Od strony północnej ulica graniczy z Parkiem Stanisława Staszica. Potem pielgrzymi udali się na Jasną Górę. Przed mszą spacerowali po wałach, niektórzy zwiedzali skarbiec i podziwiali zgromadzone tam precjoza. O godz. 1100 zgromadzili się w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej i uczestniczyli we mszy świętej. Jednym z koncelebransów był ksiądz Marcin. Zgromadzeni na mszy wierni modlili się m.in. w intencji słuchaczy NUTW z okazji obchodów dziesięciolecia oraz w intencji parafii p/w św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Nowej Rudzie – Słupcu. Po mszy świętej noworudzianie w towarzystwie siostry Faustyny – przewodniczki po Jasnej Górze – udali się na zwiedzanie. W Sali Rycerskiej poznali historię Cudownego Obrazu. Potem zwiedzili Muzeum Sześćsetlecia. Tu obejrzeli m.in. duplikaty dokumentów fundacyjnych klasztoru jasnogórskiego. Podziwiali też suknie Czarnej Madonny i Jej Korony. Mogli zobaczyć różnorodne wota dziękczynne (kajdany Sybiraka, różańce z chleba wykonane przez więźniów obozów koncentracyjnych). Zobaczyli też historyczne instrumenty muzyczne orkiestry jasnogórskiej, która działa od XVI wieku. Dowiedzieli się też, że codziennie o godz. 600 od wieków orkiestra na odsłonięcie obrazu gra ten sam utwór. Jest to intrada, czyli „krótki, marszowy utwór wykonywany na instrumentach dętych w czasie uroczystego wejścia, rozpoczęcia nabożeństwa czy przy innej szczególnej okazji, np. odsłonięcia pomnika. W częstochowskiej bazylice intrady związane są ściśle z odsłonięciem i zasłonięciem cudownego obrazu. Pojawiły się po obronie Jasnej Góry i ślubach lwowskich Jana Kazimierza, kiedy to przyznano Maryi tytuł Królowej Polski. Ikonograficzne ujęcie tego tytułu widziano właśnie w obrazie jasnogórskim. Potrzebny był zatem symbol, który oznaczałby uroczyste powitanie Królowej. Dlatego właśnie „królewską” albo „starokrólewską” nazywana jest intrada grana na odsłonięcie obrazu. Jedyna, która przetrwała do dziś od czasów, gdy Polską rządzili Wazowie. Z kolei 9 intrad towarzyszących zasłanianiu wizerunku to dzieła ks. Lorenza Perosiego, włoskiego kompozytora, przebywającego na Jasnej Górze w początkach XX wieku.” (http://gosc.pl/doc/2359789.Powitanie-Krolowej) Siostra Faustyna opowiedziała też noworudzkim pielgrzymom legendę o św. Pawle, a potem historię powstania zakonu oo. Paulinów. Na koniec wspomniała, jak wyglądały losy Ikony podczas okupacji niemieckiej. Słuchacze z NUTW z wielkim zainteresowaniem słuchali opowieści siostry przewodniczki. Potem noworudzianie udali się na obiad do Domu św. Kaspra. Po posiłku zwiedzili Muzeum Produkcji Zapałek w Częstochowie. Z zainteresowaniem wysłuchali opowieści przewodnika, obejrzeli też pierwszy polski film dokumentalny ukazujący walkę strażaków z pożarem w 1913 roku (film trwa ok. 3 minut i jest uważany jako najstarszy zabytek polskiej kinematografii). Jednak najbardziej zainteresowała wszystkich wystawa mikrorzeźb wykonanych z jednej zapałki przez artystę pana Anatola Karonia. Zwiedzający podziwiali też etykiety zapałczane i pudełeczka. W przeszłości obrazki zdobiące pudełka zapałek były dziełami sztuki graficznej na miarę znaczków pocztowych. Po zwiedzeniu muzeum noworudzianie wyruszyli w drogę powrotną. Barbara Fiączyk

Maryjo Piękna Pani prowadź nas na pielgrzymkowy mazurski szlak, przez Grunwald, Orzysz, Mikołajki, Mrągowo. Doprowadź nas proszę do Gietrzwałdu, miejsca Twoich Objawień. Pobłogosław nas wszystkich i każdego z osobna. Tobie zawierzamy nasze troski i zmartwienia ale też radości dnia codziennego. Matko Naszego Zbawiciela zostań z nami. Ty nas wezwałaś do adoracji, zapewniając nas  w tym momencie, że nie jesteśmy sami, przed Twoim żywym Synem, ukrytym pod postacią chleba. Choć nasze oczy patrzą jedynie na to, co widzialne, to oczyma wiary dostrzegamy w tej Białej Hostii Boga prawdziwego. O Maryjo dziękujemy za to orędzie: "Także tego wieczoru drogie dzieci, jestem Wam szczególnie wdzięczna za Waszą tutaj obecność. Adorujcie stale Przenajświętszy Sakrament. Jestem zawsze obecna, kiedy wierzący adorują. Otrzymują wówczas szczególne łaski". Maryjo dziękujemy za Twoją obecność. Agnieszka Kruk

"Krzyżu Chrystusa, bądźże pochwalony. Na wieczne czasy, bądźże pozdrowiony. Gdzie Bóg, Król świata całego dokonał życia swojego" Dziś 14 września w Święto Podwyższenia Krzyża przychodzimy Panie Jezu Chryste do Ciebie, by adorować Twój krzyż, na którym przez śmierć swoją nas zbawiłeś. Kłaniamy się Tobie Panie Jezu wdzięczni za każdy dzień naszego pielgrzymowania po Ziemi Warmińsko-Mazurskiej. Dziękujemy za każdą chwilę dzisiejszego dnia, za pogodę i życzliwość drugiego człowieka. Za rejs statkiem po Jeziorze Śniardwy, spacer po Mikołajkach, Mrągowo, za to, że doprowadziłeś nas przed oblicze Świętolipskiej Pani. Błogosław nam Boże na pielgrzymkowym szlaku śladami Twojej ukochanej Matki. Agnieszka Kruk

Jezus swoją Matkę pozostawił, byś w swym życiu miał do kogo iść, Ona swą opieką Cię otoczy, jeśli nie zwlekając pójdziesz dziś... Idziemy Matko do Ciebie, pochylamy się do Twoich stóp. 15 września, gdy wspominamy Matkę Bożą Bolesną, kłaniamy się Tobie miłościwa Pani. Ty wiesz, co to łzy i boleść serca. Stałaś pod krzyżem i patrzyłaś na śmierć swojego Syna. Jezusowi Chrystusowi dziękujemy dziś za Matkę, której zawierzamy naszą ojczyznę, naszą parafię, nasze rodziny i nas samych. Po Twoją opiekę oddajemy nasze Sanktuarium p.w. Matki Bożej Bolesnej. Otocz nas Matko miłością i pokojem. Przytul do swojego matczynego serca nas pielgrzymów, którzy z Tobą wędrują przez Polskę. Dziś Bemowo Piskie, gdzie chwila refleksji, zaduma i podziw dla naszych żołnierzy i wojsk sojuszniczych. Potem Owczarnia, gdzie wzbogacona nasza wiedza została o ciekawostki z życia mieszkańców Warmii i Mazur, ale też odpoczynek, zabawa i radość. Dziękujemy Maryjo za dzisiejszy dzień, pełen wrażeń i radości, za ludzi otwartych i serdecznych, których stawiasz na naszej drodze, a przede wszystkim za umacnianie naszej wiary. Agnieszka Kruk

Matko Niebieskiego Pana, Lekarko dusz i ciał ludzkich, Pani Gietrzwałdzka, Ty która wsławiłaś to miejsce Swoją obecnością racz wejrzeć na mnie łaskawym wzrokiem i uproś u Swego Syna Jezusa Chrystusa tak bardzo potrzebne mi łaski... Przyjdź litościwa i miłosierna Pani Niebios, z pomocą moim prośbom i postanowieniom. Amen. Matko Boża Gietrzwałdzka dziś w ostatnim dniu naszego pielgrzymowania "z Maryją przez Polskę" kłaniamy się Tobie Piękna Pani. Zawierzamy wszystkie nasze sprawy Tobie w miejscu Twoich objawień Justynce i Basi. Tak jak prosiłaś, my obiecujemy modlitwę różańcową. Matko dziękujemy za ten czas pielgrzymowania, za naładowanie naszych duchowych akumulatorów, za księdza Marcina, dzięki któremu jesteśmy na mazurskim szlaku i za kapłanów naszej parafii. Św. Stanisława Kostkę, którego w Rostkowie odwiedziliśmy, prosimy o opiekę nad dziećmi i młodzieżą, których jest patronem. Matko Boża dziękujemy za ten czas spędzony z cudownymi, życzliwymi ludźmi, za podróż po Ziemi Warmińsko-Mazurskiej. Agnieszka Kruk

Pielgrzymkowa piosenka: "Hej, hej Maryjo pobłogosław nas" tekst: Agnieszka Kruk, Mel. "Hej, hej góralu"

Hej, hej Maryjo pobłogosław nas

Hej dobry Boże w pielgrzymkowy czas.

Wyruszyła rano grupa pielgrzymkowa jak zawsze wesoła, zwarta i gotowa.

Było Zakopane i Władysławowo przyszedł czas na Gietrzwałd, Grunwald i Mrągowo.

Śladem Jana Pawła wytrwale kroczymy i nasze intencje w sercach zanosimy.

Jesteśmy tu wszyscy z słupieckiej parafii ksiądz Marcin uwieczni nas na fotografii.

Z radością, z uśmiechem chcemy pielgrzymować za ten dobry czas Bogu podziękować.

Każdy z nas wesoły, każdy z nas jest gibki czas teraz zawitać nam do Świętej Lipki.

W wierze nas umacniaj kochany nasz Boże niech Matka Najświętsza nam w tym dopomoże.

Wszyscy tu jesteśmy jak w jednej rodzinie. Będziemy  życzliwi, gdy pielgrzymka minie.

Niech te słowa dzisiaj nam tu towarzyszą niech w naszej parafii wszyscy nas usłyszą.

Hej, hej Maryjo pobłogosław nas

Hej Dobry Boże w pielgrzymkowy czas.

"Skoro świt deszcz w szyby nas budził, by zacząć kolejne pielgrzymowanie wśród życzliwych ludzi. Choć w kroplach deszczu z uśmiechem na twarzy Maryjo by Cie ujrzeć, każdy o tym marzy. Juz wnet przed Toba zegniemy kolana. Matko Gietrzwałdzka, Matko ukochana.'' (Bożena Maksylewicz) Ostatni dzień pielgrzymowania rozpoczęliśmy modlitwą i śniadaniem. Podziękowaliśmy pani Cecylii, prowadzącej ośrodek, w którym gościliśmy, wręczając jej Anioła - namalowanego przez Sandrę Fidurską. Przed wyruszeniem w drogę, korzystając z pięknej pogody, zrobiliśmy kilka zdjęć.  W autokarze, jak co dzień, odśpiewaliśmy Godzinki. Droga do Gietrzwałdu minęła w pogodnej atmosferze. By skrócić czas podróży, śpiewaliśmy Pieśni Maryjne. Po godzinie 11 dotarliśmy do Sanktuarium Maryjnego. Historię objawień przedstawił miejscowy ksiądz. Otóż 140 lat temu Matka Boska przemówiła po polsku do dwóch dziewcząt. Prosiła o to, by jak najczęściej odmawiać modlitwę różańcową, uczestniczyć w Eucharystii i przyjmować komunię świętą. W Polsce jest co najmniej siedem miejsc, w których objawiła się Maryja, ale tylko objawienia gietrzwałdzkie zostały oficjalnie uznane przez Kościół. O godzinie 12.00 wspólnie z setkami pielgrzymów uczestniczyliśmy w uroczystej mszy świętej. W homilii kapłan nawiązał do jubileuszu związanego ze 140 rocznicą objawień. W czasie mszy świętej wierni odmówili Modlitwę Jubileuszową. Warto zapamiętać chociaż jej fragment: "Matko Niepokalana, Matko Gietrzwałdzka! Poświęcamy się Twemu macierzyńskiemu Sercu, aby pełnić wiernie wolę Boga Ojca. Orędowniczko i Pośredniczko łask, uproś u Twego Syna dla nas serca całkowicie odnowione, aby kochały Boga i bliźniego ze wszystkich swych sił.(...) Otocz nas Swą macierzyńską miłością, aby Chrystus, Twój Syn nieustannie rodził się także w nas. Pomóż nam, abyśmy nie ulegali egoizmowi, pochlebstwom świata, ani podszeptom złego." Po mszy świętej podążyliśmy do cudownego źródełka. Następnie wyruszyliśmy do Rostkowa na spotkanie ze świętym Stanisławem Kostką. Przywitał nas ksiądz proboszcz, który przedstawił niezwykłe życie Tego świętego, który stał się patronem młodzieży. Potem wspólnie odmówiliśmy Litanię do św. Stanisława Kostki. Ucałowaliśmy też Jego relikwie. Podziękowaliśmy gospodarzowi parafii, zamieszczając wpis w kronice. Po wizycie w Rostkowie udaliśmy się w kierunku Nowej Rudy. Jeszcze tylko krótka przerwa w podróży i będziemy w domu.  Czas spędzony na wspólnym pielgrzymowaniu, modlitwie i zabawie upłynął zbyt szybko! Na pamiątkę zostały nam wylosowane "patyczki" z Imionami osób, za które zobowiązaliśmy się modlić przez najbliższy czas. Pełni nadziei, że może ponownie się spotkamy, udaliśmy się do swych domów. Barbara Fiączyk i Beata Szałęga

 "Idzie Matka Boska Siewna po jesiennej roli, wsiewa ziarno w ziemię czarną w złotej aureoli. Rzuca swe płomienne blaski na pola i sioła, Miłosierna, pełna łaski patrzy dookoła..." (Józef Skóra, Matka Boża Siewna) 8 września Kościół czci Matkę Boską, wspominając jej narodzenie. Przyjście na świat Matki Bożej przywołuje obraz jesiennego siewu. Ten dzień nasza grupa pielgrzymkowa uczciła w szczególny sposób. Po uroczystej mszy świętej, w czasie której pani Bożena Maksylewicz zaśpiewała pieśń Ave Maryja, udaliśmy się do Bemowa Piskiego. Tutaj uczestniczyliśmy w święcie jednostki - Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych Orzysz w Bemowie Piskim. Obchody rozpoczęto uroczystą mszą świętą w kościele garnizonowym, w której uczestniczyła kompania honorowa, żołnierze, dowódcy wojskowi, zaproszeni goście i my. W czasie homilii ksiądz podkreślił wagę podwójnej uroczystości: święta Matki Bożej Siewnej i święta jednostki. Zapamiętaliśmy cytowaną przez kapłana modlitwę: "Boże, Ty sprawiasz, że wszelkie nasiona upadłszy w ziemię obumierają, aby wydać plon (...). Prosimy Cię pobłogosław te ziarna zbóż i inne nasiona. Zachowaj je przed gradem, powodzią, suszą i wszelką szkodą, a ziemię użyźnij rosą z nieba, aby rośliny z nich wyrosłe wydały obfite plony..." W kazaniu nawiązał też do tradycji patriotycznych. Przypomniał zasługi 5. Pułku Ułanów Zasławskich i słowa na ich chorągwi: Bóg, Honor, Ojczyzna. Warto uczyć młodych Polaków odpowiedzialności za siebie i Ojczyznę. Ziarno patriotyzmu zasiane w sercach dzieci, przyniesie obfity plon. Polacy będą umieli doceniać wolność i będą odpowiedzialni za swoją ojczyznę. Po mszy świętej udaliśmy się do koszar,  gdzie zwiedziliśmy Salę Tradycji. Potem uczestniczyliśmy uroczystości, podczas której nastąpiło podniesienie flagi państwowej RP, wręczenie odznaczeń i wyróżnień. Obejrzeliśmy uroczystą defiladę wojska polskiego i wojsk NATO stacjonujących w Bemowie Piskim. Następnie udaliśmy się do Owczarni, wsi położonej w powiecie kętrzyńskim. Zwiedziliśmy Muzeum Mazurskie. Stanęliśmy oko w oko z historią. Zobaczyliśmy meble i sprzęty, które służyły dawnym mieszkańcom Warmii i Mazur. Wysłuchaliśmy utworów zagranych na klawikordzie, a potem zostaliśmy zaproszeni przez gospodarzy na poczęstunek. Popołudnie spędziliśmy przy wesołej muzyce, tańcząc i śpiewając. Dzień zakończyliśmy modlitwą i Apelem Jasnogórskim podczas którego pani Bożena Maksylewicz zaśpiewała maryjna pieśń po góralsku. Podziękowaliśmy też księdzu Marcinowi za zorganizowanie pielgrzymki i opiekę duchową poprzez zapalenie "Iskierki Życzliwości" Barbara Fiączyk i Beata Szałęga

"Oto jest dzień, który dał nam Pan..."  Temperatura - 14⁰ C, zachmurzenie duże, intensywne  opady deszczu "Bądź pozdrowiona Matko Boża Gietrzwałdzka i nie wypuszczaj mnie spod Twojej opieki..." W czwartek 7 września 2017 roku po porannej mszy świętej i śniadaniu pielgrzymi ubrani w kurtki, peleryny przeciwdeszczowe  i zaopatrzeni w parasole udali się do Mikołajek. Mimo deszczu humory dopisywały wszystkim. W Mikołajkach noworudzianie spotkali się z panią przewodnik i wspólnie z nią wyruszyli na rejs po Jeziorze Mikołajskim i jeziorze Śniardwy. Kapitan statku Wigry powitał pasażerów i krótko przedstawił informację na temat jeziora. Uzupełniła je pani przewodnik, która w ciekawy sposób opowiedziała również o tym, co znajduje się na brzegach jeziora Śniardwy.  Po skończonym rejsie pielgrzymi udali się na spacer po Mikołajkach. Poznali historię miasta położonego nad jeziorem Tałty i  Jeziorem Mikołajskim. Dowiedzieli się, że miasto powstało z trzech osad: wsi zwanej Koniec, wsi Kozłowo oraz osady położonej przy kościele świętego Mikołaja. Z zainteresowaniem wysłuchali legendy o królu sielaw. Po spacerze i zakupach w sklepie rybnym pojechali do Mrągowa, którego historia sięga XIV wieku. Początkowo była to osada krzyżacka o nazwie Sensburg przez ludność mazurską zwana Ządźborkiem. Obecna nazwa miasta została nadana po II wojnie światowej na cześć polskiego pastora Mrongoviusa badacza kaszubszczyzny i gwar mazurskich oraz  warmińskich.  Po spacerze w kroplach deszczu noworudzianie wyruszyli do Świętej Lipki. Tu poznali historię Sanktuarium Maryjnego, które już od czasów średniowiecza przyciągało pielgrzymów nie tylko z okolicznych miejscowości, ale też z odległych stron Polski.  W Sanktuarium noworudzianie i turyści z Niemiec modlili się i śpiewali, a potem wysłuchali koncertu organowego, podczas którego obserwowali ruchome figury umieszczone na organach. Następnie pani przewodnik przedstawiła historię bazyliki mniejszej. W drodze powrotnej uczestnicy pielgrzymki ponownie zatrzymali się w Mrągowie, by zajrzeć do amfiteatru. Potem pożegnali panią przewodnik i wrócili do Orzysza. Tu po obiadokolacji spędzili pogodny wieczór. Miejscowy zespół muzyczny poprowadził wspaniałą zabawę. Tańczono i śpiewano do godziny 22.00. W wesołych nastrojach wszyscy udali się na spoczynek. Tak minął kolejny dzień naszego pielgrzymowania. Barbara Fiączyk

"Bądź pozdrowiona Matko Najświętsza Królowo Ziemi Warmińskiej. Tyś wybrała Gietrzwałd jako szczególne źródło Twoich łask..." ( z Nowenny do Matki Bożej Gietrzwałdzkiej) 6 września 2017 roku o godzinie 3 w nocy pielgrzymi z parafii p/w  św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Nowej Rudzie -Słupcu i zaprzyjaźnionych parafii z Nowej Rudy, Jugowa, Ścinawki, Ząbkowic Śląskich wyruszyli na ziemię Warmińsko-Mazurską. Podróż rozpoczęli modlitwą. O godzinie 12.00 dotarli na pola Grunwaldu. Tutaj przesympatyczna pani przewodnik opowiedziała historię związaną z pamiętną bitwą z 15 lipca 1410 roku. Przypomniała też, jak przebiegały obchody pięćsetnej rocznicy bitwy pod Grunwaldem, które miały miejsce w Krakowie. Chór złożony z 3000 śpiewaków pochodzących z trzech zaborów wykonał "Rotę" Marii Konopnickiej pod dyrekcją Feliksa Nowowiejskiego (autora muzyki do tekstu Konopnickie). Następnie powiedziała o tym, jak obecnie świętuje się rocznicę bitwy. Pod Grunwald przyjeżdżają rycerze rekonstruktorzy, którzy odtwarzają przebieg walk. Po zwiedzeniu muzeum grunwaldzkiego pielgrzymi udali się do ośrodka Caritasu do Domu Świętej Rodziny w Orzyszu, gdzie przygotowano dla nich obiadokolację i nocleg.  Dzień zakończyli uroczystą mszą świętą i adoracją Najświętszego Sakramentu. Barbara Fiączyk

Rankiem 9 sierpnia, po dziesięciu dniach pątniczych trudów, do Częstochowy dotarli uczestnicy XIV Pieszej Pielgrzymki Diecezji Świdnickiej na Jasną Górę. W tym roku w pielgrzymce z całej diecezji wyruszyło 587 osób. Trasa wyniosła ponad 250 km. Pielgrzymi tworzyli 6 grup. Kłodzką grupę wzmociło 20 osób z parafii i dekanatu Nowa Ruda-Słupiec, prowadził ją nasz były wikariusz ks. Adam Makiel, a liczebność całej grupy wyniosła 75 osób.  Mszy św. w jasnogórskiej Kaplicy Cudownego Obrazu przewodniczył ks. bp Ignacy Dec. W kazaniu mówił: "To, co było przedmiotem pragnień, to, co było zapowiadane na szlaku pielgrzymim w ciągu kilkunastu dni, staje się w tej chwili rzeczywistością. Jesteśmy przy osiągniętym celu. Możemy własnymi oczyma spoglądać w oczy naszej Matki i wierzymy, odczuwamy to, że Maryja z tego obrazu świętego spogląda na nas swoimi oczyma wrażliwymi, miłującymi i cieszy się każdą i każdym z nas″. Po Mszy biskup zawierzył pielgrzymów i diecezję świdnicką Matce Bożej. W drodze powrotnej odbył się jeszcze ostatni apel, na którym ks. Krzysztof Iwaniszyn podziękował wszystkim za uczestnictwo i modlitwę, i zaprosił na epilog w Bardzie, który odbędzie się  7 października. ks. Marcin. Więcej informacji o pielgrzymce:  http://swidnica.gosc.pl/gal/spis/4095056.Wejscie-XIV-Pieszej-Pielgrzymki-Diecezji-Swidnickiej-na-Jasna

16 czerwca br. o godz. 17.00 w naszym kościele parafialnym ks. Krzysztof odprawił Mszę św. w intencji pielgrzymów udających się do Medjugorie. Na zakończenie Eucharystii ks. Prałat rozesłał pielgrzymów i pobłogosławił na drogę, która była długa, bo trwała blisko 20 godzin. Medjugorie znajduję się bowiem w Bośni i Hercegowinie. Klimat śródziemnomorski, słońce, wysoka temperatura, piękne widoki oraz życzliwość gospodarzy, były najlepszą rekompensatą po ciężkiej podróży. Najważniejszym jednak było doświadczenie modlitwy i wspólnoty. Chyba to najbardziej charakteryzuje Medjugorie: wspólna modlitwa na placu przy ołtarzu polowym obok kościoła św. Jakuba. Codzienny program modlitewny, w którym uczestniczyliśmy, to oczywiście Eucharystia poprzedzona modlitwą różańcową. Ponadto wieczorne adoracje Najświętszego Sakramentu oraz spowiedź były czasem łaski i doświadczenia jedności uczniów Chrystusa na modlitwie i słuchaniu Słowa Bożego. Tak więc oprawa duchowa stanowiła centrum pielgrzymki. Jednak nie zabrakło zwiedzania Medjugorie i okolic. Byliśmy na górze Podbrdo i Kriżevac, we wspólnocie „Cenacolo” i wspólnocie „Błogosławieństw”. Pojechaliśmy również do Mostaru oraz na wodospady Kravica. Dodatkową atrakcją był rejs statkiem po Adriatyku na wyspę Hvar. W drodze powrotnej odwiedziliśmy również Split. Był to wyjątkowy czas, bogaty przede wszystkim w doświadczenia duchowe, ale również bogaty w piękno, radość, uśmiech i wypoczynek. Mam nadzieję, że na długo pozostanie w naszej pamięci. Ks. Krzysztof.

Punktem głównym "Pielgrzymki nad Polskie Morze" jest Sanktuarium Matki Bożej Swarzewskiej. Po bogatym dniu – zwiedzeniu Katedry Pelplińskiej i Zamku w Malborku – pielgrzymi udali się do Sanktuarium, by tu spotkać Panią Morza i Rybaków, i pieśnią skierować do niej słowa: "Przyjmujesz pielgrzymów Morza Polskiego Królowo, co spieszą w próg Twej świątyni po Twoje matczyne słowo. I nam miejsca przed Twym tronem nie poskąp, Swarzewska Pani, pozwól nam podejść z pokłonem razem z ludzkimi sprawami". Po Mszy św. i spacerze nad morze pielgrzymi poszli spać.

Drugi dzień pielgrzymi dedykowali św. Janowi Pawłowi II. Na Westerplatte słowa Papieża wypowiedziane w 1987 r. już nie tylko poruszały serca, lecz wskazywały kierunek w działaniu: "Każdy z Was, młodzi Przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte, jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić, jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć, jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić, nie można zdezerterować. Wreszcie, jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba utrzymać i obronić, tak jak to Westerplatte. Utrzymać i obronić, w sobie i wokół siebie, obronić dla siebie i dla innych". Cały dzień był kroczeniem za JPII, nie tylko Kościół Mariacki był tym miejscem poczucia Ducha Świętego, ale nawet nasze Sanktuarium Matki Swarzewskiej. Przy Jej figurze JPII modlił się, będąc na jednej z pielgrzymek do Polski. Dziękujemy Bogu za ten czas pielgrzymowania za Wielkim Papieżem.

Trzeci dzień pielgrzymki rozpoczął się już o godz. 5.00 rano. Kilkanaście osób udało się nad morze, aby oglądać wschód słońca. Ku naszej radości mogliśmy oglądać nie tylko wschodzące słońce, ale też piękne flądry złowione przez rybaków. Po śniadaniu nadszedł czas na Katedrę Oliwską i koncert organowy. Później molo w Sopocie, port w Gdyni i statek "Dar Pomorza". Trzeci dzień pielgrzymki był kontemplacją Bożego Miłosierdzia – w dniach od 23 do 29 kwietnia odbywa się już po raz 73. Tydzień Miłosierdzia, którego hasło wynika z tematyki ogólnopolskiego roku duszpasterskiego: „Idźcie i głoście". Z tej okazji nie brakowało słów i gestów wzywających do miłosierdzia względem drugiego człowieka. Po Mszy św. w Swarzewie nadszedł czas na wieczorne spotkanie z lokalnymi grajkami.

Czwarty, ostatni dzień pielgrzymowania pielgrzymi podsumowali na Mszy św. dziękczynnej w Swarzewie. Tu zawierzyli czas powrotu oraz zwyczajem ostatnich pielgrzymek, z przygotowanych karteczek z imionami pielgrzymów wylosowali osoby, za które będą się modlić przynajmniej przez jeden miesiąc. Ostatni dzień pielgrzymki to Toruń. Pierwsze kroki w Toruniu pielgrzymi skierowali do Sanktuarium Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Po modlitwie przyszedł czas na spacer po rynku i zakup toruńskich pierników oraz na pamiątkową fotkę pod pomnikiem Kopernika. Dziękujemy  Bogu za ten czas rekolekcji w drodze, i ludziom – za wspólnie spędzony czas, wielkie serce, które przejawiało się prawdziwie rodzinnym klimatem podczas pielgrzymki. Serdecznie zapraszamy wszystkich pielgrzymów dwóch grup do kościoła parafialnego 7 maja o  godz. 11.15 , na Mszę św. dziękczynną za pielgrzymkę. Niech Msza św. znów nas zjednoczy w pielgrzymkowej rodzinie. ks. Marcin

″Każdy z Was Młodzi Przyjaciele znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte″. Myśl Ojca Świętego nam towarzyszyła, gdy wczesnym rankiem nasza pielgrzymka wyruszyła.Tym razem nad polskie morze, piękne Trójmiasto zwiedziliśmy. Podróżowaliśmy z Tomexem, Pan Ryszard dowiózł nas bezpiecznie. Lecz zanim do Gdańska dotarliśmy, pierwszym miejscem  na trasie był Pelplin, który zobaczyliśmy. Tam Bazylika Wniebowzięcia Najświętszej Maryi  na Placu Mariackim przyjęła nas w swe progi, o historii Cystersów opowiedział nam przewodnik drogi. Do Malborka czas było wyruszyć, Słonko nam pięknie świeciło, opowieści na Zamku Krzyżackim słuchać było miło. Do Matki Bożej Swarzewskiej z radością zawitaliśmy, w Eucharystii nabożnie uczestniczyliśmy. Królowej Polskiego Morza nasz los zawierzyliśmy. Wieczorem do Władysławowa dotarliśmy, tam w Ambasadorze po  pysznej kolacji  bagaże swe rozpakowaliśmy. Mimo długiej podróży i dnia pełnego wrażeń spacerkiem wyruszyliśmy na nadmorską plażę. Piękny zachód słońca, szum fal, lekki morski wiatr, czy może być piękniejsze uwieńczenie dnia? Rankiem słoneczko w nasze okna zaglądało. Na drugi dzień pielgrzymowania zapraszało. A atrakcji tego dnia czekało na nas wiele, wśród nich Westerplatte, symbol bardzo ważny, podczas wojny go bronili żołnierze odważni. Pomnik Obrońców Wybrzeża stoi na wzniesieniu, opowieści naszej przewodniczki słuchaliśmy w skupieniu. Mądre słowa Ojca Świętego Jana Pawła II to kolejny drogowskaz dla życia naszego. Potem na pokład ″Elżbiety″ z radością wkroczyliśmy, podczas rejsu statkiem Gdańsk podziwialiśmy. Spacerek, podczas którego wizyta w Mariackiej Bazylice, Dom Uphagena, pięknie gdańskie kamienice, Panienka z Okienka nad Neptunem pokazała swe oblicze. Czas było wracać do Sanktuarium w Swarzewie, klęknąć przed obrazem Pani Swarzewskiej, składając dziękczynienie i uprosić łaski w naszej potrzebie. Wieczorem na pogodnym wieczorku wszyscy się spotkaliśmy, wraz z super DJ wesoło się bawiliśmy. Dobrej zabawie nie było końca. Bardziej wytrwali wybrali się rankiem nad morze, na wschód słońca. Dzień trzeci to Katedra Oliwska, słynne organy zabrzmiały. Ich cudowne dźwięki zna już świat cały. Spacer po pięknym parku wśród cudnej zieleni. Piękna przyrody nie sposób wyrazić słowami swymi. Sopockie Molo też odwiedziliśmy, w rejs statkiem po gdyńskim porcie wypłynęliśmy, a potem historii ″Daru Pomorza″ wysłuchaliśmy. Wieczorem dwóch muzyków dla nas zagrało, by wesoło się bawić. W sobotni deszczowy poranek Królową Morza Polskiego żegnamy. W progach jej Świątyni ostatnią Eucharystię odprawiamy. W drodze powrotnej słoneczny Toruń  odwiedzamy – piękne miasto Mikołaja Kopernika, do domu nie możemy wrócić bez pysznego piernika. Zawitaliśmy do Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. W Toruniu kończymy pielgrzymowanie śladami Jego. Pielgrzymi

W sobotę, po śniadaniu i pożegnaniu gospodarzy, pielgrzymka wyruszyła do Torunia. Tam pielgrzymi udali się do Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II na Mszę Śwętą, której przewodniczył biskup toruński Andrzej Suski. Msza zgromadziła nie tylko pielgrzymów, licznie przybyłych przed Świętem Bożego Miłosierdzia, ale też alumnów dwóch seminariów duchownych – Toruńskiego i Olsztyńskiego. Na tej Mszy swój dzień skupienia mieli ministranci i lektorzy diecezji toruńskiej. Po Mszy grupa udała się na toruński Rynek, by kupić słynne toruńskie pierniki i tradycyjnie zrobić pamiątkową fotkę – pod pomnikiem Mikołaja Kopernika. Po udanych zakupach, o godzinie 15.00 wyruszyliśmy w podróż powrotną. Podczas podróży ks. Marcin podziękował ks. Adamowi, siostrze Agnieszce i panu kierowcy za pomoc w czasie pielgrzymki. Podczas drogi nie zabrakło modlitwy i śpiewu. O godzinie 23.00 grupa wróciła do Słupca. Niech ten czas "rekolekcji w drodze" wyda dobre owoce. Wszystkim za pomoc, obecność i przyjazną atmosferę serdeczne Bóg zapłać! ks. Marcin


Piątkowe zwiedzanie Trójmiasta słupiecka grupa rozpoczęła porannym wyjazdem do Oliwy. Organy w gotyckiej Katedrze Oliwskiej, najdłuższym kościele w Polsce i jednym z najdłuższych na świecie, to nie tylko mistrzowskie dzieło wybitnego artysty i rzemieślnika. Oliwskie organy to tak naprawdę zespół trzech instrumentów rozmieszczonych w kościele. Duże organy znajdują się w nawie głównej i powstały w latach 1763-1788, następnie były wielokrotnie przebudowywane. Z kolei małe organy chóralne z 2003 roku, wbudowane zostały w prospekt z XVI w. Całość sterowana jest z chóru, tam gdzie mieszczą się tzw. organy wielkie, najbardziej widowiskowe i zagadkowe. Mało kto wie, że figury aniołów poruszają głową, ruszają się ich trąbki, rusza się słońce, gwiazdy i anioły grające na dzwonkach – to wszystko można było zobaczyć podczas koncertu. Po koncercie odwiedziliśmy przykatedralny Park Oliwski, ostatni z licznych niegdyś ogrodów miejskich, który przetrwał do naszych czasów, służąc jako oaza piękna i ciszy pośrodku miasta.    Kolejnym punktem programu był spacer  po Molo im. Jana Pawła II w Sopocie, najdłuższym nad Morzem Bałtyckim. Obiekt składa się z 2 części: drewnianej i lądowej. Część drewniana (spacerowa) obejmuje, oprócz głównego pomostu (511,5 m z czego 458 m wchodzi w głąb Zatoki Gdańskiej), pokłady dolne oraz pokład boczny, które umożliwiają przybijanie statków pasażerskich oraz jachtów. Po pamiątkowych fotkach grupa wyruszyła do Gdyni, której zwiedzanie rozpoczęlismy od wizyty w Akwarium Gdyńskim – muzeum Morskiego Instytutu Rybackiego. W tym niezwykłym miejscu w centrum miasta można  zobaczyć rzadkie gatunki ryb, płazów i gadów pochodzących z różnych rejonów świata, np. z Afryki, Ameryki Północnej czy północy naszego kontynentu. Następnie – "Dar Pomorza", jeden z najpiękniejszych zachowanych żaglowców na świecie, który rozpoczął nowy etap swojej historii jako statek-muzeum, stając się swoistym pomnikiem i symbolem tradycji i dążeń morskich Polaków. Statek-Muzeum "Dar Pomorza" stoi zacumowany przy swym starym nabrzeżu w porcie gdyńskim. Wędrówkę po statku  rozpoczęliśmy od wystawy opowiadającej o jego historii, po czym, przechodząc kolejno przez najciekawsze pomieszczenia, zwiedziliśmy: maszynownię, magazyn żagli, mesę oficerską, salon komendanta, kabinę nawigacyjną, kuchnię oraz górne pokłady. Jeszcze pamiątkowe fotki, podziękowania złożone oprowadzającej nas pani przewodnik,  zakupy drobnych pamiątek, i nadszedł czas powrotu do Władysławowa, na obiadokolację. Po niej, o godz. 18.45, w Sanktuarium Matki Bożej Swarzewskiej ks. Kustosz opowiedział o historii świątyni, a o godz. 19.00 rozpoczęła się Msza św. i zawierzenie Matce Bożej pielgrzymów. Wieczorem o godz. 20.00 dla chętnych była zabawa. W jej trakcie pielgrzymi podziękowali gospodarzom za życzliwe przyjęcie, wielkie serce i pomoc w organizowaniu planu pielgrzymki. ks. Marcin

Czwartek, drugi dzień pielgrzymki. Po bardzo dobrym śniadaniu, o godz. 8.15 grupa udała się autokarem do Gdańska. Tam czekała już pani przewodnik Elżbieta Makowska. Pierwszym punktem programu drugiego dnia było zwiedzanie Westerplatte. Warto przypomnieć, że atakiem na Westerplatte rozpoczęła się II wojna światowa, a Polacy bronili się tam tak skutecznie, że Niemcy, mimo użycia samolotów i statków, nie mogli go zdobyć. Do centrum Gdańska wróciliśmy statkiem "Elżbieta". Rejs, któremu towarzyszył  bardzo ciekawy komentarz przewodnika, pozwolił nam zwiedzić Gdańsk z innej perspektywy. Po zacumowaniu na przystani w okolicy Starego Żurawia, od odwiedzin  Domu Uphagena, obecnie siedziby Muzeum Wnętrz Mieszczańskich, rozpoczęliśmy pieszą wycieczkę Drogą Królewską po Starym Mieście. Następnie: Kościół Mariacki,  Złota Brama, ul. Długa, Długi Targ. W trakcie zwiedzania był czas na kawę i na coś słodkiego. Po bardzo bogatym w różne atrakcje dniu, około godz. 16.00, grupa udała się autokarem z powrotem do Władysławowa. Z małym poślizgiem, o godz. 18.15, rozpoczęła się obiadokolacja, po której  nastąpił wyjazd nad morze. Na plaży nie brakowało dobrych humorów i okazji do świetnych fotek. W wieczornej Mszy św. pielgrzymi podziękowali za wolną Polskę i prosili o Boże Miłosierdzie dla zmarłych. O godz. 20.30 rozpoczął się Pogodny Wieczór; zabawę poprowadził DJ Krzysztof. ks. Marcin


W środę 19 kwietnia o godz. 4.15 grupa pielgrzymów wraz z kapłanami: ks. Marcinem i ks. Adamem oraz z s. Agnieszką z Ludwikowic wyruszyła  nad polskie morze, do Sanktuarium M.B Swarzewskiej Królowej Polskiego Morza. Pierwszym punktem pielgrzymki było zwiedzanie pięknej Bazyliki  Katedralnej Wniebowzięcia NMP w Pelplinie. Oprowadzający po niej pan przewodnik Jacek bardzo interesująco opowiedział o świątyni, której historia związana jest integralnie z pobytem cystersów na Ziemi Pelplińskiej. Zakonnicy przybyli pod wodzą opata Wernerusa  jesienią 1276 r. do wsi Pelplin, nadanej im przez księcia Mszczuja II. Budowę głównego kościoła klasztornego cystersi rozpoczęli w XIV wieku. Trójnawowa bazylika ze środkowanym transeptem o długości 84, szerokości 30 i wysokości 26m, powstawała powoli na całej długości jednocześnie. Jako datę ostatecznego zakończenia prac budowlanych przyjmuje się rok 1557. 6 czerwca 1999 roku Bazylikę Katedralną w Pelplinie nawiedził Jego Świątobliwość Ojciec Święty Jan Paweł II. Po bardzo ciekawym oprowadzeniu nastał czas na wyjazd do Malborka, gdzie po słynnym, wzniesionym przez Krzyżaków zamku oprowadził nas i o nim opowiedział przewodnik, pan Jerzy. Zamek w Malborku wybudowany został nad rzeką Nogat.  Prace nad jego powstaniem rozpoczęły się w 1274 roku, a już niedługo potem stał się jedną z najpotężniejszych budowli obronnych w Europie. Twierdza zajmuje łącznie 20ha, na jej terenie znajdują się trzy zamki – Zamek Średni, Wysoki i Niski. Średni Zamek był siedzibą najwyższych władz zakonnych. W jego skład wchodzi pałac Wielkiego Mistrza, ogromny dziedziniec, na którym znajdują się posągi wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego. Do zwiedzania udostępniono: biura, zakonny szpital, salę rycerską, kotłownię, dzięki której można poznać zasady ogrzewania zamku, w jednej z sal zorganizowano także muzeum bursztynu. Po zwiedzeniu krzyżackiej warowni, któremu towarzyszył zimny wiatr, wyruszyliśmy w dalszą drogę – do Władysławowa, na zakwaterowanie i obiadokolację, a po ciepłym i smacznym posiłku  udaliśmy sie na Mszę św. do Sanktuarium M.B Swarzewskiej, do celu naszego pielgrzymowania. Przed Mszą św. ks. Proboszcz opowiedział historię cudownej figurki tego kaszubskiego sanktuarium: Według legendy 500 lat temu holenderski statek wiózł wyrzeźbioną w lipowym drewnie figurkę Matki Boskiej. W czasie sztormu marynarze modlili się przed figurką. Ślubowali, że za ocalenie zaniosą ją do pierwszej napotkanej osady. Kiedy przybili do brzegu w Swarzewie, jeden z marynarzy dopełnił ślubu i postawił figurę przy studni. Swarzewiacy wybudowali w tym miejscu kapliczkę. Po Mszy św. odprawionej w intencji pielgrzymów i ich rodzin, grupa zawierzyła swoją pielgrzymkę Matce Bożej. W godzinach wieczornych chętni wraz z kapłanami i siostrą udali się na plażę i spacer po Władysławowie. ks. Marcin

Sobota 17 września, ostatni dzień naszego pielgrzymowania "Śladami Św. Jana Pawła II" po ziemi bieszczadzkiej. Rano Mszą św. o Niepokalanym Sercu NMP rozpoczęliśmy nowy dzień, poświęcony Matce Bożej. Dziś liturgia słowa mówiła, że słuchanie i czytanie Słowa Bożego nie może sprowadzać się tylko do obrzędu, ale musi mieć konsekwencje dla codziennego życia. Na początku Mszy św. pielgrzymi na przygotowanych serduszkach wypisali swoje imiona. Pod koniec Mszy św.  serduszka te zostały wylosowane przez pielgrzymów, z których każdy modlić się  będzie przez miesiąc za jedną, wylosowaną przez siebie osobę z grupy. Następnie zostały poświęcone dewocjonalia i różne znaki wiary zakupione podczas pielgrzymowania. Po śniadaniu i pożegnaniu z gospodarzem miejsca ks. dyrektorem Januszem, podczas którego ksiądz dyrektor otrzymał na pamiątkę od pielgrzymów słupieckiego Anioła, o godz. 9.00 wyjechaliśmy do Dębowca. Piękne niebo, słońce, dobra droga, radosne śpiewy w autobusie i ta świadomość,  że jedziemy do Dębowca na spotkanie z Matką Bożą z okazji 170 rocznicy objawień i 20 rocznicy koronacji cudownej figurki Matki Bożej! Na drodze pielgrzymów Pan Bóg postawił panią Iwonę Józefiak OCV ze świeckiego trzeciego zakonu św. Franciszka. Pani przewodnik opowiadała o objawieniu Matki Bożej w La Salette i przybyciu księży Saletynów do Dębowca z taką pasją, że godzina opowiadania przeleciała w mgnieniu oka. Pani Iwona urzekła pielgrzymów przede wszystkim prostotą i skromnością. Słuchając, czuło się, że to wszystko, co przekazuje jest przemodlone i wprowadzone w jej życie. Jeszcze spacer po ogrodach, kawa, pamiątkowe fotki i ruszamy w drogę powrotną do Słupca.  Bogu niech będą dzięki za ten czas, za ludzi, pogodę i pielgrzymów, bez których ta pielgrzymka nie odbyłaby się. ks. Marcin

Bieszczady ach Bieszczady! Cóż w Was jest pięknego?
Że sam Ojciec Święty podróżować zapragnął do zakątka tego.
I my za jego przykładem bieszczadzki szlak wybraliśmy
I w środę nad ranem Jego śladami wyruszyliśmy.

Czytaj więcej: Pielgrzymka śladami Jana Pawła II - dzień 4

Trzeci dzień pielgrzymowania "Śladami Św. Jana Pawła II" rozpoczął się od Mszy św. Święty Jan Paweł II na Westerplatte w 1987 r. mówił: "Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali". I to hasło, powtórzone podczas Mszy św., patronowało nam przez cały trzeci dzień pielgrzymki. Po śniadaniu o godz. 9.00  wyruszyliśmy autokarem nad Solinę.  Po przyjeździe na parking i zrobieniu pamiątkowych zdjęć cała grupa pieszo udała się w stronę portu, a że czas wypływu na Solinę został zaplanowany na godz. 12.00,  w porcie mieliśmy ″na kawę″ dobre półtorej godziny. Po zwiedzeniu obiektu i wypiciu kawy, o godz. 12.00 nastąpił rejs po Solinie. Na statku nie brakowało dobrego humoru, muzyki, ale też – cennej wiedzy. Czas przepływu upłynął bardzo szybko, ale pozostały piękne fotki  i dobry nastrój . Po dopłynięciu do portu w Polańczyku był czas na obiad i małą rekreację. O godz. 15.00 cała grupa, jak zawsze punktualna, wyjechała z parkingu w Polańczyku do Komańczy. W Komańczy jedna z sióstr Nazaretanek przybliżyła postać Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Jego internowanie w klasztorze i święte kapłańskie życie. Obejrzeliśmy pamiątki po Kardynale, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie pod Jego pomnikiem i  wyruszyliśmy  autokarem  do greckokatolickiej cerkwi w Komańczy. Po cerkwi oprowadził nas ks. Proboszcz Andrzej, który przybliżył jej historię oraz opowiedział o życiu greckokatolickiego księdza. Wiele osób nabyło pamiątkowe ikony i płyty, wspierając w ten sposób tamtejszą wspólnotę parafialną. Po powrocie, o godz. 19.30 odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu w ciszy. Była to okazja do wsłuchania się w głos Jezusa oraz uczynienia przemyśleń nad swoim życiem, przy Jezusie. Nabożeństwo zakończyło się Błogosławieństwem i odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego. ks. Marcin

Drugi dzień wędrowania śladami świętego Jana Pawła II rozpoczęła poranna Msza Święta. Zawierzyliśmy Bogu nowy dzień, nowych ludzi, nowe doświadczenia, które są kolejną szansą i mają nas uświęcić. Po śniadaniu, pysznej kawie z ciastem domowej roboty, udaliśmy się naszym autokarem do Smolnika, by stamtąd odbyć przejażdżkę  dyliżansami Doliną Osławy, bezdrożami i rzekami na trasie:  Smolnik – Mików – Duszatyn, pokonując w obie strony prawie 20km. Po dojechaniu do miejscowości Duszatyn weszliśmy na szlak Jana Pawła II  i rozpoczęliśmy wędrówkę utwardzoną drogą do rezerwatu Zwiezło z jeziorkami duszatyńskimi. Idąc szlakiem, mogliśmy niejako przenieść się w przeszłość i przywołać w wyobraźni  obraz Karola Wojtyły, który najpierw jako ksiądz, potem – biskup i kardynał, wędrował po tych pięknych zakątkach Bieszczad. Ognisko z kiełbaskami na leśnej polanie wzmocniło nasze siły i dało odpoczynek, ale też okazję do miłych rozmów. W drodze powrotnej  zajechaliśmy dyliżansami  pod kamienną cerkiew w Smolniku z 1806 r., pw. Przeniesienia Relikwii św. Mikołaja. Wracając, spotkaliśmy górali z Nowego Targu handlujących oscypkami, które w sporej ilości nabyliśmy. Po obiadokolacji rozpoczął się ostatni punkt dzisiejszego bardzo bogatego w wydarzania dnia –  „Pogodny Wieczór z DJ”. I tak upłynął kolejny dzień naszego wędrowania. Dziękujemy Bogu za to wszystko, co nam ofiarował  i prosimy, by służyło to  duchowemu rozwojowi. ks. Marcin

Kiedy cały Słupiec jeszcze spał, o godzinie trzeciej nad ranem przedstawiciele wspólnoty św. Katarzyny Aleksandryjskiej  wyruszyli na pielgrzymkowy szlak "Śladami Św. Jana Pawła II″. I choć pora była bardzo wczesna,  to  w oczach wszystkich uczestników wyjazdu widać było pewne podekscytowanie. Po modlitwie do św. Jana Pawła II pielgrzymi  jeszcze trochę uzupełniali niedobory snu, by o godz. 7.00 odśpiewać Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP. Około godz. 10.30  rozpoczęło się zwiedzanie Sanktuarium św. Jana z Dukli . Oprowadzał nas brat Łukasz z czwartego roku studiów. Przybliżył żywot św. Jana, a na koniec wszyscy ucałowali relikwie Świętego. Po modlitwie, pamiątkowej fotce i zakupie pamiątek udaliśmy się do Pustelni św. Jana. Tu na nas już czekał ojciec Tadeusz. Ojciec, opowiadając o pustelni, jej znaczeniu, podkreślał, że "mamy dać się Bogu złapać za rękę... każdy w swoim życiu musi mieć taką pustelnię, gdzie usłyszy Boga i da mu się prowadzić". Po świadectwie ojca Tadeusza udaliśmy się do cudownego źródełka, by zaczerpnąć wody i ruszyć do Strachociny. O godz. 13.30 przyjechaliśmy do Sanktuarium św. Andrzeja Boboli. Jedna z sióstr ze Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek oprowadziła nas po Sanktuarium i mogliśmy ucałować relikwie św. Andrzeja. Około godz. 16.00 cała grupa została zakwaterowana w Domu Rekolekcyjnym w Rzepedzi. O 17.00 – kolacja, po której nastąpiła uroczysta Msza św. z racji Święta Podwyższenia Krzyża Świętego. Na koniec wszyscy mogli ucałować krzyż i publicznie oddać Mu cześć. Wieczorem chętni wybrali się na wycieczkę po Rzepedzi, a część została na miejscu, by przygotować ″Pogodny Wieczór″. Po owocnym dniu wszyscy o 21.00 poszli spać.  ks. Marcin

Mszą św. dziękczynno-błagalną o godz 9:00 na Wiedeńskim Kahlembergu wieńczymy nasze pielgrzymowanie. Jedziemy przez Czechy - gdzie czeka na nas pożegnalny obiad ufundowanym przez Prezesa biura "Juventur" Pana Andrzeja Świdzińskiego, współorganizującego nasze pielgrzymowanie. Wracamy do codziennych obowiązków, ubogaceni "tym co widziały nasze oczy i słyszały nasze uszy" oraz tym co doświadczały nasze dusze i serca.
Dziękujemy na pierwszym miejscy Panu Bogu za łaskę pielgrzymowania, dobrą pogodę, doświadczenie wspólnoty. Naszym przewodnikom duchowym ks. Marcinowi i ks. Michałowi, siostrom: Katarzynie i Aldonie za ducha modlitwy i świadectwo życia. Pani przewodnik, za przekazane nam obszerne informacje o odwiedzanych miejscach. Kierowcom za profesjonalną i bezpieczną jazdę. Prezesowi biura za cichą obecność i pomoc. Wszystkim nam pielgrzymom, bez których ta pielgrzymka by się nie odbyła, za dobrą wolę i wyrozumiałość w pielgrzymim trudzie niech dobry Bóg wynagrodzi.
Opiekunowie duchowi: księża i siostry zakonne.

7:00 Wyruszamy na ostatni etap naszego pielgrzymowania po Włoskiej Ziemi. Dojeżdżamy do Padwy, miasta w którym żył i zmarł św. Antoni Padewski. To najstarsze włoskie miasto słynące z uniwersytetu. W bazylice tej znajduje się również akcent polski - Polska Kaplica, oraz obraz św. Maksymiliana Marii Kolbego. Najważniejszymi miejscami bazyliki są: Kaplica Grobu Św. Antoniego i Kaplica Relikwii. Ostatnim etapem naszego pielgrzymowania była Wenecja - miasto na wodzie. Tutaj przypływamy statkiem Orso, przez zatokę na Plac Św. Marka. Po drodze mijamy "Mostek Westchnień". Kanałami Wenecji pływają gondole. Na najważniejszym placu Wenecji wznosi się Bazylika poświęcona Św. Markowi Ewangeliście. W jej wnętrzu zaskakuje gargantuicznych rozmiarów Ołtarz Pala di'Oro bogato zdobiony złotem i drogimi kamieniami, piękne freski, mozaiki, malowidła, oraz grób z relikwiami Św. Marka ewangelisty. Mszą w podziemiach bazyliki kończymy nasz pobyt w Wenecji. Krętymi, wąskimi uliczkami udajemy się do autokaru, by wyruszyć w drogę powrotną do domu przez Wiedeń (Kahlenberg). Irena Indrzejczyk

Copyright Rzymskokatolicka Parafia p.w. św. Katarzyny Aleksnadryjskiej Nowa Ruda Słupiec © - misiak4@gmail.com 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone.