Odwiedza nas 23 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
586786
  • chmielowski.jpg
  • fatima.jpg
  • gloscie.jpg
  • IMG_5472.jpg

Duszpasterstwo w szkołach słupieckich

4 września o godz. 8.00 w naszym kościele odbyła się Msza św. rozpoczynająca nowy rok szkolny 2017/2018. W uroczystości brali udział nauczyciele, katecheci, rodzice i dzieci. Całemu Gronu Pedagogicznemu w nowym roku szkolnym życzymy błogosławieństwa Bożego w kształtowaniu u dzieci wartości intelektualnych, religijnych i moralnych. Wszystkim dzieciom życzymy opieki Aniołów Stróżów, by szczęśliwie rozwijały się w łasce u Boga i ludzi. ks. Marcin

DUSZPASTERSTWO PARAFII pw. św. Katarzyny w Nowej Rudzie-Słupcu składa na ręce Pana Burmistrza Tomasza Kilińskiego serdeczne podziękowanie za finansowe wsparcie projektu "Wakacje z Bogiem 2017" udzielone przez Gminę Miejską Nowa Ruda. Dzięki  Waszemu wsparciu dzieci z Nowej Rudy mogły wyjechać do Zębu koło Zakopanego na swoje wakacje. Szeroka gama atrakcji, które czekały na obozowiczów już od pierwszego dnia, przyniosła im wiele radości. Wyjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch, wycieczki z przewodnikami do Tatrzańskiego Parku Narodowego – na Gęsią Szyję, Halę Gąsienicową, Kopę  Kondracką, wyjazdy na baseny termalne w Szaflarach, pozwoliły wzmocnić ciało i przezwyciężyć lęki przed nowym, nieznanym. Czas obozu to także duch. Ten czas obozu możemy nazwać "rekolekcjami w drodze". To na nich wartości chrześcijańskie przeplatały się z wartościami patriotycznymi. Tegoroczny obóz wpisał się w Jubileuszowy Rok Maryjny w 100-lecie objawień fatimskich. Z tej okazji nie zabrakło na nim konferencji, kazań i odwiedzin miejsc Maryjnych. Maria szczególnie ukochała dzieci i troszczy się o nie. Wpatrzeni w Matkę naszego Mistrza chcemy okazać  im wiele serca, pamiętając, że oni będą niebawem budować Kościół i Ojczyznę. ks. Krzysztof


7.00 pobudka i ostatnia msza święta na wakacyjnym obozie. Ksiądz Marcin w swoim kazaniu mówił o miłości do Boga i ludzi. O tym jak trudno jest kochać człowieka z jego wadami, pomagać mu i wybaczać. Przesłanie księdza można odwołać do słów świętego Jana Pawła II "Wymagajcie od siebie choćby inni nie wymagali..." Podczas mszy świętej podziękowaliśmy Pani Monice Cachro- właścicielce ośrodka "Zbójnik" za wspaniałą gościnę oraz ogromne serce. "Anioła" dostał także nasz fantastyczny kierowca Pan Krzysztof - opiekun, piechur i przyjaciel. Po śniadaniu, perfekcyjnie zapakowani - żegnamy w strugach deszczu Ząb. Juz za Wami tęsknimy!!! Z nutą nadziei na lepszą pogodę zmierzamy do Matki Boskiej Ludźmierskiej. Rzeczywiście w Ludźmierzu wita nas słońce. W Sanktuarium Matki Boskiej Ludźmierskiej zwanej Gaździną Podhala, Matka Boska UŚMIECHA SIĘ - jest to najbardziej charakterystyczna, widoczna od pierwszego spojrzenia  Jej cecha. Historycy sztuki określają powstanie figury na około 1400 rok . Przed wejściem do Sanktuarium mogliśmy oglądnąć film, który przybliżył nam historię miejsca. Po czym udaliśmy się na modlitwę przed cudowną figurką Matki Boskiej Ludźmierskiej. W otoczeniu Sanktuarium znajduje się Brama Wiary oraz urokliwe alejki ogrodu różańcowego i ołtarz polowy z 1997 roku przy którym odprawiał mszę świętą święty Jan Paweł II. W centralnym miejscu ogrodu znajduje się figura klęczącego Jana Pawła II - która ma wszystkim przypominać o konieczności modlitwy za papieży. Piękne, cudowne miejsce żegna nas słońcem. Czeka nas jeszcze długa droga do domu w czasie, której oprócz drzemania, słuchania muzyki, grania możemy się posilić w Mc donalds. Dojeżdżamy do Nowej Rudy - Słupca ok. godziny 20.30. To już koniec "Wakacji z Bogiem 2017" ale nie koniec naszego wspólnego pielgrzymowania i wędrowania. "...Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam w tedy, gdy najmniej się ich spodziewamy..." Beata Szałęga


"Oto jest dzień, który dał nam Pan..." Przedostatni dzień dedykowany Matce Boskiej Fatimskiej miał zachęcić do odmawiania różańca. W kazaniu ks. Marcin nawiązał do objawień fatimskich i wielkiego zadanie jakie stoi przed dziećmi - apostolstwa różańcowego. Mówił o wielkiej miłości Boga do dzieci przez ich ufną wiarę." Rano niebo zasnute burzowymi chmurami i deszcz a przed nami wyjazd na Termy do Szaflar. O godzinie 10.00 jednak jedziemy... do "Gorącego Potoku", by pływać w ciepłych basenach, grać w piłkę plażową , moczyć nogi w jackuzi i zajadać się lodami. Pogoda jak w górach bardzo zmienna: deszcz, słońce, zachmurzenie i słońce, ale nasze humory ciągle niezmienne - RADOŚĆ !!!!! O godzinie 17.00 jak zwykle zjedliśmy bardzo smaczną obiadokolację i rozpoczęły się przygotowania do POGODNEGO WIECZORU. "Młodzi twórcy" zabawną piosenką i fantastycznym skeczem zaprezentowali swoje grupy. W tym roku główną nagrodę wyśpiewała grupa Pana Artura - BOBRY. Dyplomy, nagrody, podziękowania to podsumowanie zarówno Dnia Sportu, konkursu na najczyściejszy pokój, na najgrzeczniejszego uczestnika obozu. Nagrody otrzymali także młodzi wędrowcy za wytrwałe zdobywanie trudnych szczytów. Wszystkim bardzo serdecznie dziękujemy. A przed snem czeka nas wszystkich jeszcze...pakowanie!!!! Dzieci poszły spać o godzinie 22.00. Jutro wracamy do domu, domciu, domeczku ale już tęsknimy za kolegami i koleżankami z którymi spędziliśmy ostatnie dziesięć dni.  To był wspaniały czas: przyjaźni, radości i zabawy, spędzony z Bogiem i ludźmi, których lubimy. Zatem nie do widzenia ale do zobaczenia!!! Beata Szałęga

Niedziela, dzień radości ze Zmartwychwstania Jezusa gromadzi obozowiczów na Mszy św. o godz. 7.30. W Słowie Bożym jesteśmy zachęcani dziś do radości. W kazaniu ks. Marcin cytuje św. Jana Bosko: ″Szatan boi się ludzi radosnych″.  Radość to oznaka, że w naszych sercach jest wszystko dobrze. Gdy tak nie jest, wtedy idziemy do spowiedzi. Po śniadaniu wsiadamy do autokaru i jedziemy do centrum  Zakopanego.  Z przewodnikiem Wojtkiem, z parkingu od skoczni pieszo idziemy do Kuźnic. Po dojściu do Kuźnic oddalamy się od nich w kierunku kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Mijamy kolejkę, którą ostatnio zmierzaliśmy na Kasprowy i po chwili dochodzimy do rozwidlenia szlaków. Prosto biegnie zielony szlak na Kasprowy Wierch, my zaś odbijamy w prawo, trzymając się znaków niebieskich. Idziemy grupą drugą, mocniejszą – grupa pierwsza idzie na Harendę. Kroczymy wyłożoną kamieniami szeroką drogą, która wznosi się, doprowadzając w kilka minut do kasy biletowej Tatrzańskiego Parku Narodowego. Kupujemy bilety, niektórzy podbijają książeczki górskie. Kawałek dalej znajduje się wejście na teren Klasztoru Albertynek  (w  lutym byliśmy u sióstr w trakcie wycieczki podczas ferii zimowych). Stajemy przed wyborem dalszej trasy. Dalsza część drogi wiedzie ponownie przez las. Teren wznosi się, jednak podejście nie jest bardzo męczące. Po 40 minutach (od Kalatówek) wchodzimy na Polanę Kondratową. Naszym oczom ukazuje się piękny krajobraz Doliny Kondratowej. W oddali widać Kopę Kondracką, zaś po prawej stronie górują południowe zbocza Długiego Giewontu. Na polanie znajduje się najmniejsze schronisko w polskich Tatrach. Dochodząc, robimy przed schroniskiem grupowe zdjęcie. Po fotce, stojąc razem w grupie, słuchamy przewodnika opowiadającego różne ciekawe historie. Jedną warto znać: "W 1953 r. budynek był "ofiarą" niecodziennego zdarzenia. Zboczami Długiego Giewontu zeszła kamienna lawina, a 30-tonowy głaz wbił się w jadalnię schroniska. Nieopodal wylądował o wiele większy – o wadze 70 ton. Kamienie z lawiny zalegają zresztą w okolicy po dzień dzisiejszy". Patrząc od strony schroniska na górę, na którą mamy się wspiąć widzimy pewien trud. Tuż za schroniskiem znajduje się rozdroże szlaków. Skręcamy w lewo, na szlak zielony, prowadzący na Przełęcz pod Kopą Kondracką. Początkowo idziemy płaskim dnem Doliny Kondratowej, wśród porastających ją kwiatów i traw. Po pewnym czasie kamienna ścieżka wznosi się, w górnej części podejścia tworząc gęste zakosy. Jest łatwo, ale dość męcząco. Warto od czasu do czasu spojrzeć za siebie, na świetnie widoczny masyw Giewontu, którego południowe, łagodniejsze zbocza kontrastują z urwistymi ścianami po stronie północnej. Zmęczeni,  ale szczęśliwi docieramy do Przełęczy pod Kopą Kondracką,  po 2 godz. 10 min wędrówki od schroniska. Tu odpoczywamy prawie godzinę. Po pewnym czasie naszym oczom na górze ukazuje się kozica górska. Takiego dostajemy ″powera″, że po 15 minutach jesteśmy na szczycie. Podchodzimy na szczyt Kopy Kondrackiej (2005 m n.p.m.). Roztacza się stąd szeroka panorama Tatr Wysokich, po przeciwnej stronie widzimy zaś pobliski masyw Małołączniaka. Odpoczywamy, robimy foty, jemy i dziękujemy Bogu za piękny świat. Schodzimy  z powrotem do schroniska. Podczas zejścia dzieją się ciekawe rzeczy: a to jednej dziewczynce siada motyl, a to ktoś wypatruje rodzinę swistaków. Jesteśmy szczęśliwi, że nasze ostatnie na obozie wyjście w góry jest tak bogate w atrakcje. Dochodząc do schroniski podbijamy tradycyjnie książeczki górskie. Jeszcze chwila – i jesteśmy pod skocznią i autokarem jedziemy do Zębu. Obiadokolacja, dyskoteka dla mocnych, i o godz. 22.00 dzieci idą spać. Tak minął Dzień Pański – Niedziela. ks. Marcin

O poranku  przywitało nas słońce, zwiastując bezdeszczową pogodę. Po  rannej toalecie przyszedł czas na najważniejsze spotkanie, z najważniejszą Osobą na obozie – z Panem Jezusem. W kazaniu ks. Marcin dotknął tematu blogosławieństwa: ″W Starym Testamencie błogosławieństwo utożsamiano z pomyślnością doczesną, natomiast przekleństwem były wszelkie niepowodzenia. Przeczytana dziś historia Jakuba i Ezawa pokaże nam działania Boga.  Za miskę soczewicy Ezaw odstępuje bratu pierwszeństwo do ojcowskiego błogosławieństwa. Bóg rzeczywiście błogosławił Jakubowi, jednak zanim Jakub tego doświadczył, wiele go to kosztowało″. Kapłan prosił wszystkich, by dziś błogosławić słowem i czynem. Każda Msza św. jest okazją, by pamiętać o imieninach i urodzinach; dziś na Mszy dzieci i wychowawcy modlili się w intencji wychowawczyni, pani Ani Kaszuby, która obchodziła urodziny. Po Mszy, śniadaniu i przygotowaniu do kąpieli w basenie obozowicze wyruszyli autokarem do kompleksu wód termalnych Gorący Potok w Szaflarach. Tam radości nie było końca, dzięki różnym kolorowym zjeżdżalniom, wodotryskom, eksplozjom wody. W przerwie udało się nawet rozegrać mecz w siatkówkę i zakopać chętnych w piasku. Nazwa naszego obozu była widoczna nie tylko  na koszulkach wychowawców, ale nawet na plażowym piasku. Po dobrej zabawie w basenach Gorącego Potoku przyszedł czas na powrót na obiadokolację, a  po niej grupa udała się na Krzeptówki do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej.  W Sanktuarium dzieci odmówiły dwie dziesiątki różańca i udały się dróżkami różańcowymi pod ołtarz polowy, przy którym w 1997 roku  Mszę św. odprawiał św. Jan Paweł II. Po przybliżeniu historii miejsca grupa powróciła do pensjonatu. Jeszcze wieczorne spotkania ze swoimi wychowawcami, i o godz. 22.00 dzieci poszły spać. ks. Marcin

Dziś pierwszy Piątek miesiąca – dzień poświęcony Najświętszemu Sercu Jezusa. W kazaniu ks. Marcin przypomniał obietnice Jezusa dane św. Małgorzacie Alacoque. Kapłan zachęcał do komunii świętej wynagradzającej.  Po Mszy i śniadaniu przyszedł czas na przygotowanie do wyprawy w góry. Dzieci zostały podzielone na dwie grupy. Pierwsza grupa wyruszyła na Kalatówki, druga –  na trudniejszą wyprawę do Czarnego Stawu Gąsienicowego. Jej punktem startowym były Kuźnice, skąd po zakupieniu biletów do Tatrzańskiego Parku Narodowego grupa powędrowała żółtym szlakiem przez Dolinę Jaworzynki na Halę Gąsienicową. Z Hali roztacza się przecudny widok na grań główną Tatr – od Kasprowego Wierchu po Świnicę, a także na całą Orlą Perć i Kościelec. Przełęcz między Kopami to bardzo charakterystyczny punkt na trasie do schroniska „Murowaniec” na Hali Gąsienicowej. W miejscu, w którym łączą się obydwa szlaki z Kuźnic nasza grupa, mimo  mżawki zrobiła małą przerwę. Przełęcz – nazywana także Karczmiskiem – rozdziela Małą i Wielką Kopę Królową. Roztacza się z niej niezwykle ciekawy widok w stronę Zakopanego, Giewontu i Czerwonych Wierchów. Nareszcie dotarliśmy do schroniska PTTK ″Murowaniec″ na Hali Gąsienicowej, położonego w Dolinie Suchej Wody Gąsienicowej. Po dość wyczerpującej drodze każdy chętnie zjadł coś ciepłego i wypił herbatę. Przewodnik oprowadzający nas dziś podawał wiele bardzo ciekawych informacji, o których, jak mówił: ″z książek się nie dowiecie". Podkreślał, że rejon ten słynie z piękna wysokogórskich szlaków, jest nazywany kolebką taternictwa polskiego. Po małym ″co nieco″ grupa wyruszyła prowadzącym od schroniska niebieskim szlakiem nad Czarny Staw Gąsienicowy. Staw ten położony jest na wysokości 1620m n.p.m., ma 18ha powierzchni i 51m głębokości. Jest to czwarty co do wielkości staw w Tatrach Polskich. Po garści kolejnych informacji na temat odwiedzanego miejsca, podanych przez przewodnika Jana, dzieci mogły nie tylko podziwiać pływające po stawie kaczki krzyżówki, ale i włożyć ręce do wody.  Tradycyjna fotka – i grupa udała się w drogę powrotną, podziwiając piękne widoki, kwiaty i tatrzańską roślinność. Po obiadokolacji w Zębie  wszyscy jeszcze raz wsiedli do autokaru, który zawiózł obozowiczów na Bachledówkę, do Ojców Paulinów – do świątyni, w której bywali kardynał Wojtyła i kardynał Wyszyński. Tam  jeden z Ojców opowiedział o historii tego kościoła i miejsca, po czym  grupa udała się do Zębu, do domu rodzinnego Kamila Stocha na spotkanie z jego ojcem.  Po tak bardzo bogatym dniu, o godz. 22.00 dzieci poszły spać. ks. Marcin

Nowy dzień, "który dał nam Pan" rozpoczęty został tradycyjnie Mszą św. W kazaniu ks. Marcin Banaczyk mówił: ″W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie pyta się paralityka o to, czy żałuje za swoje grzechy i czy postanawia poprawę. Bezwarunkowo mu je odpuszcza, a to jest przykład dla nas, że i my winniśmy odpuszczać tym, którzy zawinili przeciwko nam. Trzeba jednak odróżnić wybaczenie od pojednania. Do pojednania potrzeba bowiem żalu za grzechy i postanowienia poprawy, tak z Bogiem w spowiedzi świętej,  jak i z drugim człowiekiem, do którego na znak pojednania wyciągamy dłoń″. Po śniadaniu cała grupa przeniosła się na boisko przed pensjonat, by tu rozegrać zawody sportowe. Piąty dzień obozu był Dniem Sportu. W ten dzień dzieci na miejscu rywalizowały w różnych dyscyplinach sportowych przygotowanych przez wychowawców. Przed obiadem odbyły się rozgrywki w pin-ponga, piłkarzyki i bilard, a następnie wszyscy udali się na boisko, aby rozegrać zawody w badmintona,  piłkę nożną i w siatkówkę. Nie zabrakło też nauki tańca. Po obiedzie przyszedł czas na drugą część rozgrywek sportowych, a w niej dokończono rozgrywki w piłkę nożną i w siatkówkę. Na koniec sportowego dnia odbyło się przeciąganie liny przez grupy i  wychowawców. O godzinie 19.00, na grillu, przy smakowaniu różnych oscypków przywiezionych przez gospodarzy domu, ogłoszono zwycięzców Dnia Sportu w poszczególnych dyscyplinach. Po spotkaniu wychowawców ze  swoimi grupami nastąpiło przygotowanie do wieczornej toalety. O godz. 22.00 rozpoczęła się cisza nocna. ks. Marcin

Pobudka, poranna toaleta i Msza św. Środa to dzień dedykowany Matce Bożej, również dzisiejszy dzień został Jej zawierzony. Po śniadaniu i zapakowaniu prowiantu na drogę, o godzinie 9.00 grupa wyruszyła autokarem w stronę Zakopanego. Po drodze dołączył do turystów przewodnik Jan. W Zakopanem, po dojściu do Kuźnic i przybliżeniu przez przewodnika ich znaczenia, grupa udała się do pobliskiego Muzeum Wypchanych Zwierząt na ciekawą lekcję o zwierzętach żyjących w Tatrach. Wreszcie przyszedł czas na wyjazd kolejką linową na Kasprowy Wierch. Przejazd zrobił olbrzymie wrażenie na wszystkich – nie tylko na dzieciach, ale i na kadrze. Po dotarciu do górnej stacji kolejki grupa powędrowała z przewodnikiem na szczyt Beskidu.  Roztaczająca się z niego piękna panorama na Kasprowy Wierch, Giewont czy Halę Gasienicową zapierała dech w piersiach, a u niektórych wycisnęła z zachwytu łezkę szczęścia. O godz. 13.00 przyszedł czas zjazdu do Kuźnic. W drodze powrotnej do Zębu był jeszcze czas na spacer po Krupówkach.  O godz. 17.00 obiadokolacja, a po niej rozgrywki sportowe i zajęcia w grupach – przygotowania przedstawienia na ″Pogodny Wieczór″. Po tak udanym dniu, o godz. 22.00 wszyscy chętnie poszli spać. ks. Marcin

Po bardzo krótkiej nocy nadszedł nowy dzień, a wraz z nim – nowe atrakcje. Dzień rozpoczęty został Mszą św.  Przewodniczył jej ks. Marcin Banaczyk z Wałbrzycha, który do obozu dołączył w poniedziałek i będzie mu towarzyszył z kapłańską posługą do piątku. W kazaniu ks. Marcin mówił: Zarówno historia Abrahama i jego dwóch synów: Izaaka i Izmaela, a także pogan z Ewangelii, z których Jezus wypędził złe duchy, pokazuje, że Bóg nie ma względu na osoby. Możesz żyć jak poganin, a i tak Bóg będzie Cię kochał. To także przykład dla nas, by być dobrymi także dla tych, którzy nie rozumieją naszej dobroci dla nich. Po Mszy przyszedł czas na śniadanie i przygotowanie do wyprawy w góry. O godzinie 9.30 cała grupa z przewodnikiem udała się autokarem do Wierchu Poroniec. Trasa na Gęsią Szyję wiodła przez Rusinową Polanę. Czas wędrówki przeplatany był ciekawymi opowiadaniami  przewodnika Jana, który mówił o tatrzańskiej florze i faunie. Była też okazja do wypicia żętycy i zjedzenia owczego sera. Dzieci  podczas pobytu w bacówce były najbardziej zainteresowane wystrzyżonymi owcami. Po wyjściu na Gęsia Szyję oczom wszystkich ukazały się szczyty, które będziemy w najbliższych dniach zdobywać. Jeszcze zdjęcia i wracamy do ośrodka na obiadokolację. Po niej przyszedł czas na zajęcia z profilaktyki i spotkania w grupach z wychowawcami. Od dnia dzisiejszego rozpoczęły się też rozgrywki sportowe, które potrwają do końca obozu. Po tak obfitym dniu godzina 22.00 była jak najbardziej odpowiednia na rozpoczęcie odpoczynku przed nowym dniem, który zapowiada się na kolejny dzień pełen wrażeń. ks. Marcin

W święto św. Tomasza Apostoła, w drugi dzień wakacyjnego obozu, Słowo na dzisiejszej Mszy św. Bóg skierował przez św. Tomasza: "Pan mój i Bóg mój". Te słowa przez cały dzień miały być natchnieniem. Po śniadaniu i zaopatrzeniu się w prowiant na drogę, o godz. 10.00 grupa wyruszyła spacerkiem na Szlak Papieski  na Gubałówkę. Po drodze była okazja do pamiątkowych zdjęć przy  Skwerze  św. Jana Pawła II. Cudowne widoki, drewniane domy i kościół swym pięknem fascynowały obozowiczów. Czas niestety przypominał, że trzeba iść dalej, bo do celu jeszcze kawałek drogi. O godz. 12.00 grupa dotarła na Gubałówkę. Pamiątkowe zdjęcia na tle Giewontu, lody, i po godzinie zejście do centrum Zakopanego.  Na Krupówkach można było zakupić pamiątki. O godz. 16.15 grupa wróciła do Domu Wypoczynkowego w Zębie. Po smacznym obiedzie przyszedł czas na zajęcia z profilaktyki  i spotkania w grupach. Po tak przeżytym dniu, który był preludium do jutrzejszej wyprawy na Gęsią Szyję, obozowicze udali się na nocny wypoczynek, by nabrać sił na nowy dzień. ks. Marcin

W pierwszą lipcową niedzielę  o godz. 8.10 rano ponad 60-osobowa  grupa noworudzkich dzieci  i młodzieży wyruszyła autokarem spod Intermarche do Zębu k/Zakopanego,  na wyczekiwany obóz  "Wakacje z Bogiem 2017". Przez całą drogę na Podhale padał deszcz, ale wcale nie przeszkadzał rozmowom i  radosnemu śpiewaniu. Na trasie nie zabrakło przerw i wizyty w McDonaldzie. O godz. 16.00 grupa przybyła do DW „Zbójnik” w Zębie.  Po  zakwaterowaniu i rozpakowaniu bagaży dzieci udały się na obiadokolację. Kolejnym punktem dnia było zapoznanie uczestników obozu  z  wszystkimi regulaminami obowiązującymi w czasie jego trwania (regulamin ośrodka wczasowego, bhp i p-poż,  korzystania z kąpielisk, poruszania po drogach itp.). Po nim nastąpił czas na pracę w grupach. O godz. 19.15 rozpoczęła się Msza św. Ks. Marcin zachęcał w niej do zawierzenia  czasu wakacji Panu Bogu. Przypomniał o modlitwie za pozostałych w domach  rodziców , rodzeństwo i dziadków,  by za ich dobro, pracę Bóg dodawał im sił. W kazaniu  wyjaśnił słowa Ewangelii: "Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien" oraz zadedykował rozpoczęty obóz  Matce Bożej, której rok przeżywamy, i  św. Janowi Pawłowi II, podkreślając, że:  Maryja uczy nas ufności, a św. Papież  pracy nad sobą. Nie zapomniano też o modlitwie w intencji ks. Jacka – nowego wikariusza w Słupcu,  odchodzącego na emeryturę ks. Prałata oraz  w intencji nowego proboszcza w Słupcu  – ks. Krzysztofa Iwaniszyna. Po Mszy był czas na spacer po okolicy oraz gry  i zabawy zręcznościowe, wśród których królowały : piłkarzyki, piłka nożna, skakanie na trampolinie i  bilard. O godz. 22.00 nastała cisza nocna. ks. Marcin

Do kościoła pw. św. Katarzyny przybyła dziś młodzież, aby podziękować za łaski otrzymane w roku szkolnym 2016/2017 oraz prosić o błogosławieństwo na okres rozpoczynających się wakacji. Mszy św. przewodniczyli: o godz. 7.45 ks. Marcin, a o godz. 9.00 ks. Adam.  Kapłani w homiliach przypomnieli o obowiązku uczestnictwa we Mszy św. podczas wakacji. Życzymy nauczycielom oraz dzieciom udanych wakacji. ks. Marcin

W piątek 16 czerwca  o godzinie 4.00 rano, w strugach ulewnego deszczu, dzieci rocznicowe wyruszyły do Pragi, by u św. Jana Nepomucena patrona spowiedzi,  i u Praskiego Dzieciątka podziękować za spowiedź i Komunię Świętą. Pielgrzymka została rozpoczęta modlitwą do św. Jana i do Anioła Stróża. Oprowadzający pielgrzymów przewodnik PTTK, pan Jan Barański z Polanicy-Zdroju, nawiązywał przez cały czas wędrowania po Pradze do żywotu św. Nepomucena. Przed Mszą św., która była dziękczynieniem za rok przyjmowania Komunii Św. przez dzieci z klas czwartych, przewodnik przedstawił żywot św. Męczennika: "Św. Jan Nepomucen po otrzymaniu święceń kapłańskich został kanonikiem kapituły Katedry św. Wita w Pradze. Bywał zapraszany na dwór królewski i został spowiednikiem królowej. Król, podejrzewając żonę o niewierność, próbował wymusić na Janie wydanie tajemnicy spowiedzi. Gdy ten odmówił, został poddany ciężkim torturom i w końcu zginął zrzucony z mostu nad Wełtawą." Po tej katechezie dzieci, towarzyszący im rodzice i katecheci udali się na Mszę św. wotywną o św. Janie Nepomucenie. Po zawierzeniu przez kapłanów dzieci i ich rodziców Bogu i Matce Bożej, przyszedł czas na obiad,  a po wzmocnieniu sił pielgrzymi wyruszyli przez praski rynek w kierunku mostu, z którego św. Jan został wrzucony do  Wełtawy. Zaduma, modlitwa, prośby do Świętego – i pielgrzymi ruszyli do kościoła Matki Bożej Zwycięskiej, do Praskiego Dzieciątka. Stamtąd już skierowaliśmy się w stronę autokaru,  napotykając jeszcze przy drodze  figury świętego Nepomucena oraz odwiedzając piękne ogrody Senatu. Dzieci, zapytane w drodze powrotnej przez przewodnika o atrybuty i  zapamiętane fakty z życiorysu Świętego potrafiły udzielić prawidłowych i wyczerpujących odpowiedzi.  Czas bardzo szybko minął i już o godz. 21.15 grupa pielgrzymów była z powrotem w Słupcu. ks. Marcin

26 maja, w Dzień Matki, dzieci pierwszokomunijne wraz z księżmi, nauczycielami i rodzicami pielgrzymowały do Matki Niebieskiej Maryi. O godzinie 6.00 grupa pielgrzymkowa wyruszyła spod Intermarche do Częstochowy, na Jasną Górę, której zwiedzanie rozpoczęła o godzinie 11.00 wizytą w Jasnogórskim Skarbcu. Po zwiedzeniu muzeum dzieci przeszły Wałami Jasnogórskimi pod pomnik Św. Jana Pawła II, by zrobić wspólną fotkę. O godzinie 14.30 przyszedł czas na Mszę św. dziękczynną za dar Pierwszej Komunii Świętej oraz w intencji Mam dzieci pierwszokomunijnych. W kazaniu ks. Adam przybliżył znaczenie Macierzyństwa Maryi względem uczniów Jezusa. Na koniec dzieci zawierzyły swoje życie Matce Bożej modlitwą Pod Twoją Obronę.  Czas pielgrzymki był też okazją, by dzieci podziękowały swoim mamom za dar życia. Dzieci z wielką radością, nie tylko słowem ″dziękuję″, ale przede wszystkim pocałunkami wyrażały swoje uczucia. O godzinie 21.00 grupa wróciła do Słupca. Dziękujemy Bogu za otrzymane laski i dar pielgrzymowania, a ludziom: katechetom, nauczycielom, rodzicom i dzieciom, niech Bóg błogosławi. ks. Marcin

11 maja o godz. 17.00 młodzież ze Słupca i z Dekanatu Słupiec wzięła udział w bierzmowaniu. Sakramentu udzielił Ks. Bp Ignacy Dec. W kazaniu zachęcał do odwagi. Przedstawił czym jest powołanie i jak je realizować. Po Mszy św. tradycyjnie została zrobiona fotka z uroczystości. Módlmy się za młodzież, która 11 maja została umocniona Duchem Świętym, aby chciała rozwijać swoją wiarę i współpracowała przez sakramenty z Bogiem. ks. Marcin

W sobotę 13 maja w parafii św. Katarzyny w Słupcu, podobnie jak na całym świecie, kapłani i wierni uczcili setną rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie. Ten dzień był bardzo bogaty w uroczystości, nie tylko na terenie parafii – reprezentacja naszej wspólnoty wraz z ks. Krzysztofem i ks. Adamem uczestniczyła w uroczystościach koronacyjnych obrazu Matki Bożej Świdnickiej, na które licznie przybyli wierni i kapłani z całej Diecezji Świdnickiej. Koronacji przewodniczył  legat papieski ks. kard. Zenon Grocholewski. Wieczorem w Słupcu na Górze Wszystkich Świętych odbyła się majówka w intencji pokoju na świecie. Mszy św. wieczornej w kościele parafialnym przewodniczył ks. Prałat, a koncelebrował ks. Adam. Licznie przybyli na Mszę parafianie wzięli udział  w nabożeństwie fatimskim, w procesji i ucałowali relikwie dzieci fatimskich.  Wierzymy, że ten czas był wielkim wołaniem o pokój i uczczeniem  Boga za pośrednictwem Maryi.  ks. Marcin

W czwartek 11 maja dzieci wraz ze swoimi katechetami udały się do pobliskiej figury przy Domu Pomocy Społecznej, by przy niej modlić się do Matki Bożej. Katecheza w plenerze miała za zadanie pokazać piękny zwyczaj gromadzenia się ludzi na wspólnej modlitwie przy przydrożnych kapliczkach i figurach. ks. Marcin

W dniu 12 maja, w piątek, 66 uczniów wraz z księżmi, katechetkami i nauczycielami wyruszyło na pielgrzymkę śladami św. Jana Nepomucena, do Pragi w Czechach. Celem tego wyjazdu było dziękczynienie za sakrament bierzmowania, który młodzież przyjęła 11 maja w Słupcu. Europejska stolica Praga, położona  niczym Rzym na kilku wzgórzach nad brzegiem rzeki Wełtawy, słynie z tradycji oraz z przepięknej architektury, zachwyca swoim urokiem turystów i mieszkańców.  Czas pielgrzymki miał przybliżyć kulturę, tradycję, historię i zwyczaje Czech. Z przewodnikiem grupa udała się do świątyni Matki Bożej Śnieżnej. Wraz z księżmi młodzież i nauczyciele dziękowali Bogu za bierzmowanie i prosili o dobre rozeznanie drogi życia. Po Mszy św.  i pamiątkowej fotce przy kościele pielgrzymi skierowali się na Most Karola. Po drodze młodzież mogła zobaczyć Praski Zegar Astronomiczny z ruchomymi figurkami 12 apostołów.  Pod figurą Karola, na tle Wełtawy i zamku, została zrobiona kolejna wspólna fotka. Po dotarciu na miejsce wrzucenia św. Nepomucena do Wełtawy młodzież mogła dotknąć płaskorzeźby św. Jana, co wg krążącej legendy ma zapewnić powrót do tego miasta lub spełnienie marzeń. Przyszedł czas na przejście do Kościoła Matki Bożej Zwycięskiej, do figurki Praskiego Dzieciątka Jezus. Modlitwa do Dzieciątka, pamiątkowe obrazki – i grupa, wędrując w kierunku Senatu z pięknym parkiem, słynnymi Ogrodami Wallensteina, zrobiła  przerwę na pyszne lody.  O godzinie 16.00 pielgrzymi wyruszyli w drogę powrotną do Słupca. Bogu niech będą dzięki za  ten czas, który niech wyda dobre owoce. A osobom, które przyczyniły się do wyjazdu niech Bóg błogosławi. ks. Marcin

Copyright Rzymskokatolicka Parafia p.w. św. Katarzyny Aleksnadryjskiej Nowa Ruda Słupiec © - misiak4@gmail.com 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone.