Odwiedza nas 33 gości oraz 0 użytkowników.

Odsłon artykułów:
1083724
  • a.baner.jpg
  • a.pdf.jpg
  • b.jpg.b.jpg
  • b.jpg.jpg
  • b.jpg1.jpg
  • b.jpg1.jpg.2.jpg
  • b.jpgc.jpg
  • baner.jpg
  • baner.jpg.jpg
  • bbbb.jpg
  • biui.jpg
  • bjpg.1jpgb.jpg
  • na_strone.jpg
  • rokducha.jpg

Duszpasterstwo w szkołach

Środa 17 października to kolejny dzień Słupieckich Dni z JPII. Podczas katechezy katecheci wręczyli pamiątkowe ikony ze Świętym Janem Pawłem II – nagrody za udział w konkursie plastycznym pt. Jan Paweł II - Promieniowanie Ojcostwa, w którym dzieci mogły zastosować różne techniki plastyczne. Niech ikony ze świętym będą nie tylko pamiątką po konkursie plastycznym, ale też okazją, by razem ze swoimi najbliższymi modlić się za wstawiennictwem Papieża o świętość swoją i swoich bliskich. ks. Marcin

We wtorek 16 października, w rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża, zakończył się konkurs plastyczny pod tytułem "Promieniowanie Ojcostwa". Na konkurs wpłynęło wiele prac, spośród których jury wybrało najciekawsze, przyznając pierwsze miejsce Magdalenie Biernat. Drugie miejsce zajęła Wiktoria Krzemińska, a trzecie Igor Gojdka, zaś miejsce czwarte należy do: Michała Skarżyńskiego, Krzysztofa Mrózka, Oliwii Plachytki, Julii Baner, Marcela Poślada, Mateusza Dolskiego, Jakuba Czychwickiego, Filipa Stasiewicza, Łukasza Opieli i Emilii Pawlik. Dziękujemy dzieciom i rodzicom za udział w konkursie i życzymy, by Święty Jan Paweł II dalej fascynował i towarzyszył w drodze do świętości. ks. Marcin

W przeddzień 40 rocznicy wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, 15 października, w Szkole Podstawowej nr 7 odbył się finał konkursu wiedzy o życiu i świętości Jana Pawła II. Uczestników konkursu przygotowali katecheci ks. Marcin i p. Mariola. Do finału przystąpiły 42 osoby. Najlepszą wiedzą o św. Janie Pawle II wykazali się: Redlicki Darek, Druciak Amelia, Legieć Julia, Szmidt Przemysław, Gajewska Magdalena, Malinowska Klaudia ,Olaf Hankus, Alicja Kołodziej, Natalia Cieślak, i Maja Pietrasz. Celem konkursu było zachęcenie młodzieży do pochylenia się nad historią życia i dążenia do świętości WIELKIEGO POLAKA I ŚWIĘTEGO PAPIEŻA. Jan Paweł II mówił nam że „pamięć o przeszłości oznacza zaangażowanie w przyszłość." To jest zadanie dla osób starszych by przekazywać młodym historię, by pamięć o Wielkich Polakach była obecna w naszym narodzie. Konkurs wiedzy o życiu i świętości Papieża Polaka wpisuje się w obchody Słupieckich dni z Janem Pawłem II. s. Katarzyna

W dzień wspomnienia św. Franciszka, w środę 4 października, w ramach katechezy katecheci: ks. Marcin, kl. Łukasz i pani Mariola Ligorowska wręczyli ikony św Franciszka wyłonionym przez jury laureatom konkursu "Mój pupil – zwierzak".  Wręczająca ikony Pani katechetka Mariola podziękowała dzieciom i rodzicom oraz zachęciła pozostałe dzieci do uczestnictwa w kolejnych konkursach. Na koniec nie obyło się bez pamiątkowego zdjęcia. Duszpasterstwo słupieckie jeszcze raz dziękuje za uczestnictwo w konkursie i już zaprasza do nowego konkursu plastycznego – o Janie Pawle II, pod hasłem: "Opromienieni Ojcostwem", który odbędzie się z okazji zbliżającego się Tygodnia ze św. Janem Pawłem II. Szczęść Boże. ks. Marcin

W środę 3 października 2018 roku w klasie IIIa Szkoły Podstawowej Nr 7 w Nowej Rudzie, dzieci poznawały postać św. Franciszka z Asyżu na dwugodzinnych warsztatach zorganizowanych przez księdza Marcina. Każdego wchodzącego do sali lekcyjnej witał uśmiechający się z obrazu „Biedaczyna”, który także za życia był wielkim optymistą a przy tym osobą niezwykle pokorną i wrażliwą. Kierował się miłością do Boga, ludzi, szanował przyrodę i cieszył się każdym kolejnym przeżytym w pokoju dniem. Stąd też franciszkańskie pozdrowienie brzmi: POKÓJ I DOBRO. W klasie obok obrazu Św. Franciszka, w klatkach wesoło skrzeczały kolorowe papugi, trochę zaskoczone ilością dzieci, różnorodnością głosów i nowym miejscem. Na wstępie zajęć ksiądz Marcin przypomniał, iż 4 października Kościół wspomina Św. Franciszka – między innymi patrona ekologii, przyrody oraz pokoju. Następnie z Pisma Świętego, dzieci i kapłan odczytali fragmenty dotyczące roli zwierząt w naszym życiu oraz humanitarnego ich traktowania. Aby przybliżyć postać Świętego niezastąpiony okazał się Pan Wojciech, który w zgrzebnym stroju, na boso – niezwykle ciekawie opowiadał o życiu Franciszka i Jego miłości do zwierząt. Dzieci z przejęciem mówiły o swoich pupilach, które zapewne czekały na nich z tęsknotą w domu. Po takim bogatym wstępie mógł swoje zdolności zaprezentować Grzegorz Lawenda, który pomagał dzieciom z gliny wyczarować psy, koty, jaszczurki, papugi oraz różnorodne miseczki dla swoich pupili. Wszystkie rzeźby, płaskorzeźby były piękne a przede wszystkim zrobione z ogromnym sercem i zaangażowaniem. Aż dwie godziny wspólnej nauki, twórczej pracy, radosnego poznawania życia Świętego – a może – szkoda, że tyko dwie godziny? Na zakończenie, serdeczne podziękowania dla organizatora – księdza Marcina oraz zaproszonych gości a dla dzieci drewniane, symboliczne kwiatki i aniołki z myślą :”Jeżeli kochasz zwierzęta jak Św. Franciszek, ujrzysz Boga już tu na ziemi, nie twarzą w twarz, ale w spojrzeniu Jego stworzeń” Beata

Więcej informacji o warsztatach na stronie Gościa Świdnickiego: https://swidnica.gosc.pl/doc/5066102.Ulepimy-dzis-papuge

Zakończył się konkurs plastyczny "Mój Pupil – zwierzak". Do konkursu swoje prace zgłosiło wielu najmłodszych uczniów z klas od O do III naszej Szkoły Podstawowej nr 7. Konkurs został zorganizowany z okazji przypadającego 4 października wspomnienia Świętego Franciszka. Celem konkursu było przypomnienie postaci świętego biedaczyny oraz zwrócenie uwagi najmłodszych na świat zwierząt, a szczególnie na domowe pupile. Św. Franciszek patron ekologów w świecie przyrody widział samego Boga i wszystkie stworzenia nazywał swoimi braćmi i siostrami. Papież Franciszek, który obrał Go za patrona, podkreśla: "Naglące wyzwanie ochrony naszego wspólnego domu obejmuje troskę o zjednoczenie całej rodziny ludzkiej w dążeniu do zrównoważonego i zintegrowanego rozwoju, ponieważ wiemy, że wszystko może się zmienić". Tak zachęceni wezwaniem dzisiejszego Franciszka, Ojca Świętego, chcemy dbać o świat, bo po nas następne pokolenia też będą chciały z niego korzystać. Podajemy autorów najciekawszych konkursowych prac: pierwsze miejsce – Asia Grudzień IIa i Kacper Raczek IIIa, drugie miejsce – Hania Bułeczka IIIa i Oliwia Gajda IIIa, trzecie miejsce – Antek Mytnik IIIa, Maja Gazur Ib, Igor Gojdka IIIa, Tomek Kujda IIIa, Aurelia Krawczyk IIIa i Michał Skarżyński IIIaGratulujemy uczestnikom konkursu, a na pamiątkę wręczamy ikonki ze św. Franciszkiem. Niech ten święty przypomina o odpowiedzialnym korzystaniu ze świata i będzie okazją do modlitwy. ks. Marcin

TOTUS TUUS, MARIA! TOTUS TUUS! pod takim hasłem, nad ranem 28 września 2018 roku, ponad 50 osobowa grupa młodych ludzi, przygotowujących się do przyjęcia sakramentu bierzmowania w naszej parafii, wyruszyła do Wadowic i Kalwarii Zebrzydowskiej, by oddać się w opiekę Matce Bożej i bliżej poznać Wielkiego Polaka – Karola Wojtyłę. Opiekę duchową i organizacyjną nad tak liczną grupą sprawował ksiądz Marcin, wspierany przez nauczycieli. Wadowice przywitały nas pięknym, jesiennym słońcem. Jasna bryła Bazyliki Ofiarowania Najświętszej Marii Panny, majestatycznie królowała na rynku. To tu papież Polak mówił:

„Z głęboką czcią całuję próg domu Bożego – wadowickiej fary, a w niej chrzcielnicę, przy której zostałem wszczepiony w Chrystusa i przyjęty do wspólnoty Jego Kościoła. W tej świątyni przystąpiłem do pierwszej spowiedzi i komunii św. Tu byłem ministrantem. Tu dziękowałem Bogu za dar kapłaństwa ...” Jeżeli Wadowice, to także wspominane przez Jana Pawła II - kremówki, słodkie, wyjątkowe, tradycyjne, które nam także było dane spróbować. Na wadowickim rynku, obok Bazyliki, znajduje się Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II – nowoczesne muzeum, w którym poznaliśmy kolejne etapy życia Karola Wojtyły. Począwszy od domu rodzinnego w Wadowicach, gdzie „wszystko się zaczęło”, po dom, którym stał się dla niego cały świat. Odkrywaliśmy przedwojenne Wadowice, wędrowaliśmy z Ojcem Świętym w góry, towarzyszyliśmy Mu podczas pielgrzymek do Ojczyzny i wyruszyliśmy w 104 podróże apostolskie. W Muzeum mogliśmy też towarzyszyć Wielkiemu Polakowi w Jego odchodzeniu do Domu Ojca i na drodze do świętości. Wzruszenie i doskonała nauka historii, patriotyzmu i zupełnego zawierzenia Bogu. Będąc w Wadowicach odwiedziliśmy także Sanktuarium Świętego Józefa, do którego Karol Wojtyła wraz z ojcem często przychodził, zwłaszcza do spowiedzi. W obrazie w głównym ołtarzu znajduje się Pierścień Papieski przekazany w 2003 roku przez Ojca Świętego a przy ołtarzach bocznych umieszczono szkaplerz Jana Pawła II oraz relikwie św. Rafała Kalinowskiego, który w 1897-1899 był przełożonym Ojców Karmelitów Bosych posługujących w Wadowicach. Właśnie w Klasztorze przylegającym do Sanktuarium mogliśmy zobaczyć celę św. Rafała Kalinowskiego, który jest między innymi patronem ludzi zbuntowanych czy przeżywający sprawy trudne. W klasztorze wiszący dzwon regulował godziny obowiązków, modlitwy ojców, tak i nam przypomniał, że trzeba z żalem pożegnać Wadowice i ruszyć szlakiem Jana Pawła II do Kalwarii Zebrzydowskiej, aby tam uczestniczyć we Mszy Świętej i pokłonić się Matce Kalwaryjskiego Sanktuarium. Ojciec Święty przybywał do Kalwarii na uroczystości maryjne i pasyjne ze swoim ojcem, modlił się spacerując po kalwaryjskich Dróżkach. To właśnie Ta Madonna „wychowywała Jego serce od najmłodszych lat”. Następnie pielgrzymował do Matki Miłosierdzia w chwilach szczególnie trudnych, w latach młodości, kapłaństwa i biskupstwa. Powracał jako następca Piotra Świętego, zawierzając sprawy i bolączki narodu polskiego, Kościoła w Polsce i odnawiając swoje osobiste oddanie, mówiąc: „...Tobie ufam i Tobie raz jeszcze wyznaję: Totus Tuus, Maria! Totus Tuus”. Papież pisał:”… każdy, kto tu przychodzi, odnajduje siebie, swoje życie, swoją codzienność, swoją słabość i równocześnie moc wiary i nadziei ...”O taką właśnie moc wiary i nadziei na ten nowy rok szkolny i całe życie prosili kandydaci do bierzmowania i ich opiekunowie. Beata

Więcej informacji o pielgrzymce do Wadowic na stronie: https://swidnica.gosc.pl/doc/5060942.Zabral-mlodziez-do-Wadowic

W niedzielę 9 września podczas Mszy Świętej o godz. 11.15  Ks. Jacek pobłogosławił tornistry i przybory szkolne uczniom , którzy w tym roku rozpoczęli naukę w pierwszej klasie oraz wszystkim tym dzieciom, które przybyły do słupieckiej świątyni ze swoimi nowymi przyborami i plecakami. Modliliśmy się także o Boże błogosławieństwo dla dzieci, rodziców, nauczycieli, księży, katechetów i wychowawców. Niech Nowy Rok szkolny i katechetyczny przyniesie wiele wrażeń, przyczyni się do pogłębienia wiedzy oraz pozwoli wzrastać w mądrości. Prosimy Cię dobry Boże o potrzebne łaski na czas formacji dla dzieci, które w tym roku katechetycznym po raz pierwszy przyjmą Pana Jezusa do swojego serca i dla młodzieży, która przystąpi do Sakramentu Bierzmowania. Prowadź nas rodziców, by ten czas przygotowania wydał dobre owoce. Agnieszka

W sobotnie popołudnie na Górze Wszystkich Świętych uczestnicy „Wakacji z Bogiem 2018”, ich rodzice, dziadkowie oraz wychowawcy wakacyjni, na zaproszenie inicjatora letniego wypoczynku – księdza Marcina, mogli spotkać się, by powspominać chwile spędzone we Władysławowie. Piękna, słoneczna pogoda, licznie przybyli goście, dobra muzyka i uśmiechający się do nas z baneru nasz patron - Święty Stanisław Kostka ze swoim mottem:”Do wyższych rzeczy jestem stworzony i dla nich winienem żyć” - gwarantowały niezapomniane chwile. Po oficjalnym przywitaniu „dużych i małych” przez księdza Marcina, mogła zacząć się prawdziwa zabawa przy muzyce serwowanej przez niezastąpionego Pana Artura Turańskiego. „Belgijkę” i „Krasnoludki” przeplatały konkursy tj. bieg w workach czy z gazetą lub surowym jajkiem. Biegaliśmy indywidualnie lub w parze z mamą, tatą lub kochaną babcią, połączeni np. folią spożywczą. Inni dochodzili do perfekcji w rzutach balonami napełnionymi wodą lub grze w warcaby czy strzałach do bramki przeciwnika a nawet praniu i suszeniu ubrań. Nie zabrakło także warsztatów manualnych dla osób, które za sportem nie przepadają. Każdy mógł pobawić się farbami do malowania porcelany, ozdobić serce ze sklejki metodą decoupage czy stworzyć swój obrazek z wełny. Byśmy byli piękniejsi, mamy chętnym malowały twarze a „babcie” plotły kolorowe warkoczyki. Kilka godzin wspólnego, radosnego biegania, skakanie, tańczenia, śpiewania, wzmogło nasze apetyty, ale czy ktoś mógł być głodny? Oczywiście NIE! Wspaniałą, jak zwykle, zupę pomidorową przygotowała dla nas Pani Sadowska, natomiast o „niebiańskie” ciasta zatroszczyły się mamy, kiełbaski piekł Pan Artur a specjalistą od popcornu był Pan Wojciech. Jeśli komuś było jeszcze mało słodyczy, to mógł skosztować „słupieckiej” waty cukrowej. Na pamiątkę naszego sobotniego spotkania, każdy mógł zabrać ze sobą kwiatka lub pieska zrobionego z balonów przez Panią Bochenek oraz pozować do szalonego „Zdjęcia z wakacji” /kolorowe peruczki, kosmiczne okulary i jaskrawe boa – mile widziane/. Po godzinie 19.00 „Górka” wolniutko pustoszała, nad naszymi głowami wirowały jeszcze zrobione przez dzieci bańki mydlane, w oddali przepięknie zachodziło słońce, a w pamięci pozostały wspomnienia i słowa Świętego Stanisława Kostki: „Od siebie trzeba chcieć dużo i ludziom dawać jak najwięcej”. Zatem mówimy: DO ZOBACZENIA.  A wszystkim, którzy pomogli zorganizować nasze spotkanie bardzo serdecznie dziękujemy. 18 sierpnia – to także kolejna rocznica zawarcia związku małżeńskiego przez Bożenkę i Artura dlatego na „Górce”, właśnie dla nich, nie zabrakło serdecznych życzeń, kwiatów, prezentów i oczywiście kolorowej...”bramy”. Beata

Więcej informacji o spotkaniu: https://swidnica.gosc.pl/doc/4976819.Na-miejscu-tez-potrafia-sie-bawic

Dziesiąty dzień "Wakacji z Bogiem 2018" przywitał nas deszczem we Władysławowie. Płacze pogoda i my też trochę płaczemy, że ten czas "Wakacji z Bogiem" niestety się kończy, ale takie jest życie. Po śniadaniu kadra wychowawcza i dzieci wyrazili swoją wdzięczność naszym gospodarzom, wręczając okazjonalne dyplomy z podziękowaniami. Jeszcze pamiątkowe zdjęcie całej drużyny wychowawczej i gospodarzy, i wyruszamy do Swarzewa na Mszę. Msza św. wotywna o św. Stanisławie Kostce na zakończenie obozu została odprawiona w intencji dziękczynnej, z prośbą o błogosławieństwo na czas powrotu i dalsze wakacje. Na jej zakończenie zostały rozdane książki w formie komiksu o św. Stanisławie Kostce oraz wręczono dyplom wdzięczności dla parafii NMP Królowej Polskiego Morza w Swarzewie za umożliwienie sprawowania Mszy św.  Z Bożym błogosławieństwem i trochę radośniejsi, bo zawierzeni Matce Bożej, jedziemy do Torunia. Toruń przywitał nas piękną pogodą. Spacer po mieście, zdjęcia i zasłużony obiad w McDonaldzie. Czego jeszcze do szczęścia potrzeba? Po zakupach wyruszamy z Rynku do autobusu, by zmierzać do Słupca. Czas drogi upłynął na wspólnym śpiewie i rozmowach. Kończymy kolejne "Wakacje  z Bogiem" i na pierwszym miejscu pragniemy podziękować Bogu za życie, zdrowie, rodziców, dobrych ludzi i pogodę. Jesteśmy wzbogaceni o kolejne doświadczenie Boga. Przykład św. Stanisława uczy nas, że można być normalnym, fajnie się bawić i być uczniem Jezusa, modlącym się, chodzącym do kościoła, korzystającym z sakramentów. W następnej kolejności dziękujemy ludziom, a więc kadrze wychowawczej – za poświęcony, często kosztem prywatnych planów czy urlopów, czas na "Wakacje z Bogiem", za opiekę podczas pobytu nad morzem, prowadzenie warsztatów, śpiew na Mszy św., opiekę medyczną i wiele innych działań, które były prowadzone już od kwietnia. Dziękując nie można zapomnieć o osobach, które pomogły przygotować obóz i nad nim czuwały, nie będąc na nim. Niech dobry Bóg za wszystko błogosławi i nagrodzi. Bóg zapłać! ks. Marcin

Kolejny dzień „Wakacji z Bogiem 2018” spędziliśmy bardzo aktywnie. Na początku naszego całodziennego zwiedzania uczestniczyliśmy we Mszy św. w Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Polskiego Morza w Swarzewie. Po wspólnej modlitwie wyruszyliśmy na zwiedzanie miasta Gdyni. Przy porcie czekała na nas już nasz pani przewodnik – Elżbieta Makowska, która rozpoczęła zwiedzanie od Muzeum Emigracji. W muzeum dowiedzieliśmy się o historii emigracji Polaków w różne miejsca świata. Wrażenie na dzieciach zrobił również ogromny statek wycieczkowy z Francji, który przycumowany był przy muzeum. Następnie skierowaliśmy się do portu Gdyńskiego, przy którym stacjonowały przy brzegu statki. Ogromne wrażenie robiły statki wojskowe oraz piękny sławny żaglowiec - „Dar Pomorza”. Obozowicze mieli również okazje wypłynąć na głębokie morze statkiem „Smile”. Wrażenie rejsu było niezapomniane. Dzieci zaglądały na mostek kapitański oraz pani przewodnik opowiedziała o historii żeglarstwa. Każde z dzieci chciało być „wilkiem morskim”. Po uroczym rejsie pojechaliśmy do Centrum Nauki Experyment. W tym miejscu młodzież i dzieci mogły puścić wodze fantazji i doświadczyć eksperymentów z dziedziny nauk przyrodniczych i biologicznych o człowieku. Wróciliśmy do domu na kolacje. Natomiast po kolacji czekała na dzieci kolejna atrakcja – dyskoteka. Zabawę prowadził zamówiony na ten dzień D.J. Krzyś. Wychowawcy poprowadzili konkursy, które dostarczyły wiele radości t.j. ubijanie piany z białek, karmienie zamkniętymi oczami serkiem, konkurs wiedzy o regionie oraz owijanie wychowawców papierem toaletowym. Przebojem obozowym stała się Belgijka, w którym uczestniczyli wszyscy obozowicze. Dzień zakończyliśmy pakowaniem bagaży i na rozmowach pożegnalnych. Bożena

Temperatura 21°C, lekkie zachmurzenie, brak wiatru – fantastyczna pogoda na zwiedzanie. Zatem razem z przewodnikiem Panią Elżbietą Makowską wyruszamy na Westerplatte i do Gdańska. Westerplatte – na jego terenie funkcjonowała Wojskowa Składnica Tranzytowa, której obrona we wrześniu 1939 roku stała się symbolicznym początkiem II wojny światowej oraz polskiego oporu przeciw agresji III Rzeszy. Po szybkim zwiedzaniu, Westerplatte pozostało za nami i statkiem płyniemy do Gdańska mijając obszary stoczniowo-portowe. Przepływamy obok najbardziej charakterystycznej budowli w mieście- żurawia, który był największym dźwigiem portowym. Następnie wchodzimy na Ulicę Długą i Długi Targ czyli najpiękniejsze ulice miasta, tworzące trakt królewski. To tutaj usadowiły się najwspanialsze budowle Gdańska tj. Ratusz, czy Fontanna z Neptunem i oczywiście Dwór Artusa – miejsce, gdzie kiedyś spotykali się kupcy, politycy i inni zamożni mieszkańcy miasta dyskutując o bieżących wydarzeniach. Wchodzimy do „perełki” w Gdańsku - Kościoła Mariackiego, który nazywany jest także „Koroną Gdańska”. Jest największą w Europie świątynią wybudowaną z cegły. Z radością podziwiamy kamienice w Gdańsku, które mają swoją piękną historię i przyciągają uwagę niezwykłymi zdobieniami. Kiedyś to portowe miasto było miejscem intensywnego handlu i rejonem, w którym mieszkali najzamożniejsi gdańszczanie. Dostajemy godzinę czasu, by razem z wychowawcami „pobiegać” po sklepach, zjeść pyszną pizzę lub wypić dobrą lodową kawę i poczuć atmosferę Gdańska, jednocześnie delektując się widokiem zapierającej dech w piersiach ulicy Długiej. Z przykrością żegnamy się ze starą częścią Gdańska w rytmach „Belgijki”- zatańczonej przez nas pod gdańskim Ratuszem. Stajemy się częścią tego kolorowego, wakacyjnego, radosnego tłumu turystów wędrującego urokliwymi uliczkami. Około godziny 19.00 wracamy do „Ambasadora” zmęczeni /na bardzo krótko!!!/. Po kolacji czekało nas jeszcze wyjście na plażę, gdzie zagraliśmy w piłkę, pozbieraliśmy muszelki, którymi ozdobiliśmy usypanego z piasku żółwia i kibicowaliśmy jednocześnie drużynie Belgii i Francji w ich mundialowych rozgrywkach . Ciepły piasek, woda przyjemnie chłodząca stopy i plaża skąpana w promieniach zachodzącego słońca – takie wspomnienia zachowamy na kolejne jesienne i zimowe miesiące. Beata

Dzień wstał mało pogodny, ale już przed śniadaniem słońce nieśmiało wyjrzało zza chmur. Po śniadaniu wyruszyliśmy na mszę świętą, a zaraz po niej poszliśmy zwiedzać „Ocean Park” we Władysławowie. Mieliśmy okazję zobaczyć tam zwierzęta morskie wykonane w skali 1:1 w tym największego na świecie 34 metrowego płetwala błękitnego. Spacerowaliśmy tuż obok rekinów, orek czy wielorybów. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy o podwodnym życiu. Po raz pierwszy mieliśmy okazję porozmawiać na żywo z animowaną postacią wieloryba – Płetwalkiem, na ogromnym ekranie. Zadawaliśmy mu pytania, a on nam odpowiadał. Niektórzy przeżyli podwodną przygodę w wirtualnej rzeczywistości, inni oglądali tropikalne rybki oraz rekiny. Część z nas świetnie się bawiła na ogromnym placu zabaw, korzystając z karuzeli, kolejki i innych atrakcji. A wszystko to by przez zabawę wzbogacić wiedzę o podwodnym świecie. Podnosić świadomość ekologiczną i zwrócić uwagę na to, że zaśmiecanie środowiska prowadzi do unicestwienia wielu zwierząt morskich i oceanicznych. Po obiedzie poszliśmy na plażę, by znów wesoło się bawić. Piłka plażowa, przeciąganie liny lub przechodzenie pod nią to świetna rozrywka dla małych i dużych obozowiczów. Puszczaliśmy też latawce i bawiliśmy się z wykorzystaniem maty edukacyjnej, po powrocie z plaży czekała na nas prawdziwa niespodzianka – kolacja – grill na świeżym powietrzu przy muzyce. Wszystkim smakowało wybornie, a kiełbaski i inne smakołyki znikały w okamgnieniu. Po sytym posiłku przyszedł czas na spalenie kalorii. Jak je najlepiej spalić? Wiadomo. Tańcząc. Belgijka, makarena, czy krasnoludki pozwalają strawić sytą kolację i spalić zbędne kalorie. Po dniu pełnym atrakcji obozowicze zasnęli słodkim snem, aby nabrać sił na kolejne wrażenia. Sylwia

Pobudka o godzinie 7.30 i ruszamy na zwiedzanie Helu. Fokarium podbija nasze serca. Foki, foczki, puchate przytulanki – pływały, klaskały płetwami, wykonywały „dziwne figury” w wodzie. W nagrodę za pilne wykonywanie poleceń opiekunów, foki otrzymywały małe ryby . Fokarium jednak to nie zoo ani cyrk ale atrakcja proekologiczna i miejsce rozmnażania fok celem ich przywrócenia Morzu Bałtyckiemu. Krótkie zwiedzanie nabrzeża Helu – miasta położonego na cyplu Mierzei Helskiej i wracamy do Władysławowa, by po obiedzie uczestniczyć w niedzielnej Mszy Świętej. Ksiądz Marcin dla zobrazowania homilii wykorzystał przygotowane dzień wcześniej przedstawienie - pantomimę: „Historia prawdziwa. Życiorys Stanisława Kostki”. Prostota przekazu ułatwiła zapamiętanie dzieciom najważniejszych wydarzeń z życia świętego. Natomiast sprzyjająca pogoda zachęciła do spaceru po ścieżce edukacyjnej rezerwatu przyrody Słone Łąki – znajdującej się na obszarze Nadmorskiego Parku Krajobrazowego. Kolejna godzina spędzona na zabawach i ćwiczeniach na skwerze rekreacyjnym przyniosła wiele radości wszystkim obozowiczom i wzmogła ducha walki, bo przy okazji rozegrany został mecz piłki plażowej między dziewczętami z naszego obozu a grupą mieszaną harcerzy z Buska Zdroju /województwo świętokrzyskie/ Wynik meczu 2:1 dla naszej drużyny.!!!Po kolacji szykujemy się na zachód słońca nad morzem, po drodze mijamy alejki kolorowych budek pachnących kebabami, goframi, frytkami, lodami i innymi „smakołykami”. Po godzinie 21 słońce w intensywnej czerwieni „topi” się w morzu – zapowiadając jutro ciepły, choć wietrzny dzień. Cisza nocna jak zwykle zaczyna się o godzinie 22.00. W poniedziałek czeka nas pobyt we Władysławowie ale oczywiście nie będzie nudno! Artur

Piątego dnia również obudziło nas słońce i wbrew przepowiedniom deszcz nie padał. Dziś pospaliśmy troszkę dłużej i po śniadaniu poszliśmy na mszę świętą. Po powrocie rozpoczęliśmy nowy etap przygotowań do wystawienia "sztuki" pt. "Wesele we Władysławowie" w czasie gdy jedni przygotowali scenografię inni szlifowali swoje role, jeszcze inni zajmowali się charakteryzacją aktorów. Wreszcie, gdy wszystko było gotowe i dopięte na ostatni guzik zabrzmiał gong obwieszczający początek. Ksiądz Marcin w słowie wstępnym powiedział, że jest to teatr przygotowany przez dzieci i dla dzieci, a jedynie widzami są dorośli. Na kanwie "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego i "Wesela w Atomicach" Sławomira Mrożka poszczególne grupy przedstawiły fragmenty lektur takich jak: Pinokio, Mikołajek, Balladyna i Akademia Pana Kleksa. Wszystko uatrakcyjnione zostało muzyką weselną, przy której bawili się nie tylko aktorzy. Kostiumy przygotowane przez dzieci i opiekunów nadały profesjonalnego charakteru całości. Do wspólnego oglądania zaprosiliśmy też właścicieli ośrodka, w którym mieszkamy. Popołudnie spędziliśmy na plaży, gdzie główną atrakcją okazał się szalony "Festiwal Kolorów". Po kolacji miłośnicy romantycznych wieczorów spędzili czas na plaży oglądając zachód słońca. A pozostali obozowicze tańczyli rytmach radosnej Zumby. Marek

Czwartego dnia naszych „Wakacji z Bogiem 2018” wstaliśmy wcześniej, aby po śniadaniu wyruszyć na całodniową wycieczkę do Trójmiasta. Dzień tradycyjnie rozpoczęliśmy od uczestnictwa we Mszy świętej, tym razem w Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polskiego Morza. Opierając się na przykładzie świętości naszego Patrona obozowego – Św. Stanisława Kostki w sanktuarium poprzez modlitwę oddaliśmy cześć Matce Bożej. Następnie wyruszyliśmy w trasę. Pierwszym punktem zwiedzania była Archikatedra w Gdańsku Oliwie. Przy wejściu do katedry czekała na nas pani Makowska – przewodnik, która opowiadała o bogatej historii tegoż miejsca. Katedra słynie ze znanych na całym świecie organów, których brzmienie jest niepowtarzalne i przyciąga słuchaczy różnych narodowości. Dzisiaj mieliśmy okazję wysłuchać pięknego koncertu, który zapadł nam głęboko w ucho i serce. Pospacerowaliśmy również po parku oliwskim, w którym zachwycaliśmy się estetyką i różnorodnością kwiatów i drzew. Następnie wyruszyliśmy do Sopotu, gdzie przeszliśmy po molo, które sięga nawet pół kilometra wgłąb morza. Obozowicze poczuli nadmorski klimat zachwycając się widokami majestatycznych jachtów w porcie „Marine”, wielością sklepików z pamiątkami, budkami z lodami i goframi. O godzinie 19.00 dojechaliśmy na kolację. Po posiłku dzieci i młodzież przygotowaliśmy stroje i tekst na premierę teatralną przedstawienia „Wesele we Władysławie”. Niewyczerpane źródło energii obozowiczów przyczyniło się do zakończenia dnia w rytmach „Zumby”. Katarzyna

Piękne słońce i lekka morska bryza przywitały nas rankiem trzeciego dnia naszych „Wakacji z Bogiem 2018” .Po śniadaniu, jak zwykle przyjemnym spacerze do kościoła parafialnego położonego w centrum Władysławowa, uczestniczyliśmy wraz z ministrantami z Lubaczowa we wspólnej Mszy Świętej. Wspólnie dziękowaliśmy, prosiliśmy i oddawaliśmy się w opiekę Bogu. Czwartek, to w naszym programie „Dzień Sportu” i zdrowej rywalizacji. Zatem na skwerze rekreacyjnym, znajdującym się niedaleko naszego Ośrodka, zostały przygotowane stanowiska dyscyplin „prawie” olimpijskich. Mieszane drużyny rozegrały bardzo ambitny mecz piłki plażowej. Chętni pobijali rekord skoków na skakance – 220. Rzuty ringo wyłoniły „miotaczy” kolorowych kółek. A skoki w workach znowu były najbardziej atrakcyjne dla męskiej części grupy Pani Kasi. Najwięcej emocji wywołało przeciąganie liny – grupy męska kontra damska. Kto wygrał??? Oczywiście „płeć piękna” - jest nas więcej na naszych „Wakacjach”. Na zakończenie wręczono dyplomy i czekoladowe „Grześki”. Po obiedzie przyszedł czas na zdobycie plaży we Władysławowie . Kąpiel w wodzie, która pobudza zmysły, budowle z piasku zasługujące na medal, ogromne, tęczowe bańki mydlane i balony napełnione wodą to tylko część atrakcji przygotowanych przez księdza Marcina. Piękne motto św. Stanisława Kostki: „Do wyższych rzeczy jestem stworzony” jest z nami każdego dnia i o każdej porze – nawet na pięknej plaży wśród szumu fal i radosnego śmiechu dzieci. Na zakończenie dnia odwiedziliśmy jeszcze Matkę Bożą Królową Polskiego Morza w jej Sanktuarium w Swarzewie, nazywanym także Kaszubską Częstochową.

„Maryjo, Matko Zbawiciela! Gwiazdo Morza, oddajemy się Tobie. Prowadź nas, abyśmy szukali zawsze najcenniejszego skarbu, którym jest Twój Syn, nasz Bóg i Pan, Jezus Chrystus”

Przed snem jeszcze zadźwięczały rytmy „Czekolady” i czas na sen, bo jutro wcześniej wstajemy...7.30 !!! Beatka

Drugi dzień pobytu. Kolejny dzień pełen wrażeń i wakacyjnych przyjemności. Środę rozpoczęliśmy pobudką o 8.30, a następnie zjedliśmy smaczne śniadanie. Na Mszę świętą udaliśmy się do kościoła parafialnego pw Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Świątynia zachwyciła nas sakralną urodą. Przepiękne, barwne witraże oraz wspaniały ołtarz robiły wrażenie. Podobnie jak homilia wygłoszona przez księdza Marcina Banaczyka, odwołującego się do słów ewangelii św. Mateusza, w której zło jest porównywane do świń. Ksiądz Marcin zachęcał nas do odrzucenia zła i codziennego poszukiwania dobra. Posileni Słowem Bożym powróciliśmy do ośrodka na warsztaty plastyczne. Każda grupa miała przygotować lapbooka o św. Stanisławie oraz plakat – zaproszenie na przedstawienie teatralne pt. „Wesele we Władysławowie”. Wszyscy z zapałem zabrali się do pracy. Wycinanie, klejenie, rysowanie pochłonęły obozowiczów bez reszty, tak, że już niespełna półtorej godziny później spod rąk młodzieży wyszły wspaniałe prace. Tworząc prace plastyczne pod uwagę wzięliśmy różne aspekty życia św. Stanisława takie jak: odwaga, świętość, wytrwałość, pracowitość oraz szczególny Kult Maryji. Po prezentacji zjedliśmy obiad i przy ogólnej radości pomaszerowaliśmy na plażę. Dzieci pełne zachwytu rozłożyły się w grupkach, by korzystać ze słońca, wody oraz łopaty i piasku. Kuba Styga tak wytrwale kopał, że dołek osiągnął głębokość jego wzrostu. Zabawa na świeżym powietrzy wzmaga apetyt, dlatego na kolacji kanapki i pyszne naleśnik i znikały w błyskawicznym tempie. Po posiłku wyszliśmy na wieczorny spacer połączony z seansem filmowym. Obejrzeliśmy film pt. „Święty Marcin de Porres”. Film opowiadał o peruwiańskim zakonniku zwanym przez współbraci „ojcem dobroczynności”, który całe swoje życie poświęcił Chrystusowi i służbie innym. Święty Marcin zostanie dla nas przykładem pokory i całkowitego zaufania Bogu. Dzisiejszy dzień umocnił zarówno nasze ciało jak i naszego ducha. Sylwia.

I wreszcie nadszedł wyczekiwany dzień wyjazdu na Wakacje z Bogiem 2018”. Tradycyjnie zebraliśmy się pod Intermarche. Ksiądz Marcin Zawada - nasz kierownik, wychowawcy Beata Szałęga, Sylwia Adaszyńska, Katarzyna Klimek, Marek Przytocki, Artur Wojtyra, nasza pielęgniarka Bożena Wojtyra oraz duchowo wspierający cały obóz ksiądz Marcin Banaczyk przywitali dzieci, poinstruowali o bezpiecznej podróży i po błogosławieństwie księdza proboszcza Krzysztofa Iwaniszyna ruszyliśmy do Władysławowa. W autobusie dzieci zaczęły poznawać się i nawiązywać nowe znajomości. Uczestnicy obozu integrowali się po przez wspólne rozmowy, gry słowne i karciane oraz śpiewy przy gitarze. Cały pobyt wakacyjny poświęcony jest św. Stanisławowi Kostce, o którym dzieci będą mogły się dowiedzieć w przyszłych dniach obozu. Obozowicze poznali również nową piosenkę o świętym Patronie młodzieży. Droga trwała 12 godzin, ale minęła radośnie i z humorem. Dotarliśmy na pyszną obiadokolację. Po kolacji odbyły się rozdzielenie do pokoi, sprawy organizacyjne i szkolenie bezpiecznego pobytu na obozie. Na zakończenie dnia miała miejsce msza święta, w której uczestniczyły zmęczone, ale szczęśliwe dzieci. Przed snem obozowicze mieli okazję jeszcze pospacerować z wychowawcami po promenadzie Władysławowa. Wieczorny spacer pozostawił siły tylko na umycie się i położenie spać. Kasia

To co w pierwszej chwili wygląda na ograniczenie, w rzeczywistości może okazać się przestrzenią prawdziwej wolności” pisał Jan Paweł II, zatem „Czego naprawdę chcemy dla siebie od życia?”

Takie pytanie zadała uczniom Gimnazjum Nr 2 w Nowej Rudzie- Słupcu, Beata Kras, prowadząca dnia 07 czerwca 2018 roku na zaproszenie księdza Marcina, warsztaty. Trener biznesu i rozwoju osobistego, wieczny harcerz i wokalistka wałbrzyskiego zespołu blusowo-rockowego Plus 50, starała się w bardzo ciekawy sposób podpowiedzieć jak określić swoje cele życiowe, dlaczego warto odpowiedzieć sobie na pytanie:”Czego naprawdę chcę?”, co to jest empatia i motywacja oraz jak przygotować się do publicznego wystąpienia. Pani Beata pokazując różne sposoby wykorzystania najprostszych przedmiotów guzika i klamerki do bielizny zachęcała uczniów do kreatywnego myślenia i łamania stereotypów. Młodzi ludzie chętnie opowiadali o swoich marzeniach, krokach jakie muszą podjąć aby upragniony cel zrealizować i terminach ich spełnienia. Podobno „wszystkie nasze marzenia mają szansę się spełnić, jeśli mamy odwagę je realizować” a sami wiemy, że najlepszym czasem, „żeby zrobić coś dla siebie jest przestrzeń między wczoraj a jutro...” Ale też wiemy, że aby zrobić coś dla siebie – musimy najpierw poznać samych siebie i polubić – takimi jakimi jesteśmy. Prezentacja, wykład, praca w grupach i „burza mózgów” wszystko to sprawiło, że spotkanie z moderatorem było bardzo ciekawe i inspirujące. A umiejętności interpersonalne, radość i pasja prowadzącej przełamywały nawet „najtwardsze lody”. Czterdzieści pięć minut to stosunkowo zbyt mało czasu, żeby przekazać młodym ludziom wszystko co jest ważne przy wyborze dalszej drogi życia może być jedynie wstępem już do samodzielnego wyboru i kształtowania swoich celów, planów i marzeń. Bez względu na to ile masz lat i jaki dźwigasz bagaż doświadczeń – bądź szczęśliwy - ciesz się chwilą, dostrzegaj drobnostki, zarażaj uśmiechem, myśl pozytywnie, żyj całym sobą, kochaj mocno a cytując za Świętym Augustynem:”Jeżeli Bóg w życiu jest na pierwszym miejscu, wszystko znajdzie się na właściwym miejscu” Beata

Więcej informacji o warsztatach: https://swidnica.gosc.pl/doc/4797124.Czas-decyzji

Copyright Rzymskokatolicka Parafia p.w. św. Katarzyny Aleksnadryjskiej Nowa Ruda Słupiec © - misiak4@gmail.com 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone.